Raashtram PBF
IndeksIndeks  PortalPortal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kręte uliczki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 147


PisanieTemat: Kręte uliczki   04.04.15 22:24



Planujesz się zgubić? A może planujesz kogoś zgubić? Trafiłeś idealnie. W całym Midgardzie nie sposób znaleźć jakiegokolwiek rejonu architektonicznego tak niesamowicie podobnego do nad wyraz trudnego labiryntu. Z drugiej jednak strony, jeśli jest się w tych okolicach dobrze obeznanym, można bez problemu trafić do właściwie każdego miejsca w Metropolis. Bywa jednak, że nawet mieszkających w stolicy od urodzenia Midgardczyków zdradliwe uliczki potrafią niebywale zaskoczyć...
~Astraea Neventhile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   04.04.15 22:30

Jason nie miał nic ważnego do roboty, a i tak pies wymagał spaceru, tak więc Barry numer 31 kroczył właśnie dzielnie ulicą, a za nim szedł jego tymczasowy właściciel. Pies nie był uwiązany, nie wymagał tego, jego maniery były na bardzo wysokim poziomie. Na drzwiach gabinetu została powieszona kartka informująca o tym, że w razie wypadków River wróci za jakieś pół godziny. Na dole był malutki dopisek mówiący, że jeśli to bardzo bardzo pilne, to Jason będzie mniej-więcej tam a tam. Tak jakby ktoś był gotów lecieć i go szukać po mieście. Kto wie, nigdy nie wiadomo. Jason skręcił w kolejną uliczkę, gadając co jakiś czas do psa, mimo że na ustną odpowiedź nie liczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   04.04.15 22:47

Nie wiedziała, co tutaj robi. Przyszła bez bliżej nieokreślonego powodu, nie mając nic lepszego do roboty. Twarz ukrywała pod swym ulubionym czarnym kapeluszem, z którego sterczało zielone pióro, zaś na ramieniu leżał gronostaj, który z daleka mógł wyglądać jak szalik.
Weszła w pierwszą lepszą uliczkę, zauważając jegomościa z psem. Nie uszło jej uwadze, że rzekomy mężczyzna gada do psa. Uśmiechnęła się kpiąco i podeszła do niego. Jakoś ją ciągnęło do rozmowy, choć zwykle unikała nieznajomych.
- Mam nadzieję, że wiesz, że ten pies ci nie odpowie? - nie chciała gadać z wariatem. Co jak co, ale jakiegoś psychopaty jej nie potrzeba. Nie zwracała uwagi na jego twarz, więc nawet gdyby go znała, nie rozpoznałaby go.
Powrót do góry Go down

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   04.04.15 23:19

Słysząc czyjś głos najprawdopodobniej skierowany w jego stronę, obejrzał się przez ramię.
-Nie musi, ważne że słyszy i częściowo rozumie. - rzucił w stronę osoby, która to do niego powiedziała. Koniec końców psy od wieków były hodowane w taki sposób, by być idealnie przystosowanymi do życia z ludźmi. Ludzie i psy doskonale rozumieli nawzajem swoje nastroje, mowę ciała, ton głosu (czy też szczeku), nie trzeba było jakoś specjalnie słów, by przekazać co się ma do przekazania.
Po chwili obrócił się całkowicie, nie przerywając jednak chodu tak, że w tym momencie szedł tyłem.
-Zresztą, skąd wiesz, że nie odpowie? Może akurat ten pies jest bajkowy i magiczny i potrafi mówić? - rzucił rozbawionym głosem. Zdecydowanie miał dziś dobry humor.
Nagle przystanął i spojrzał na twarz stojącej przed nim dziewczyny. Skądś kojarzył tę twarz. Tylko kurczę skąd?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   04.04.15 23:26

Nadal uśmiechając się, pokręciła głową. Może jednak nie trafiła na wariata? Zdjęła swój kapelusz z głowy, rozsypując swoje włosy. Mimo wszystko, wolała widzieć twarz swego rozmówcy.
- Możliwe, zwierzęta są czasami mądrzejsze od ludzi. - dostrzegła, że Carney, jej ukochany gronostaj, napuszył się, jakby rozumiejąc jej słowa. Och, co za napuszone stworzenie!
- Wątpię, aby był magiczny. Gdyby był, z pewnością nie słuchałby twojej gadki, tylko odleciał. Albo po prostu cie uciszył.
Ona również przyjrzała się twarzy swego rozmówcy. I również wydało jej się, że skądś go zna. Otworzyła szerzej oczy.
- J-ja cię znam! Jak się nazywasz? - miała nadzieję, że gdy usłyszy jego imię, cokolwiek jej się przypomni. Na wszelki wypadek postanowiła się także przedstawić - Lowri Tanwen.
Powrót do góry Go down

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   05.04.15 0:19

-Bogowie zaoszczędzili sporo miejsca wywalając zbędną umiejętność mowy artykułowanej, to mogli zastąpić ją szóstym zmysłem.
W końcu jak wyjaśnić to, że psy od razu poznają się na ludziach, niemal od pierwszego spojrzenia, gdy tymczasem ludziom odkrycie czyjejś dwulicowości może zająć lata?
Zaśmiał się lekko.
-Punkt dla ciebie. - odparł, chowając ręce w kieszenie.
Oho, czyli się nie mylił. Rzeczywiście kiedyś już ją spotkał. Gdy dziewczyna się przedstawiła oczy prawie wyszły mu z orbit.
-Lowri? Matko, córko i lodówko... Jason, Jason Rivers.
Nawet się jakoś specjalnie nie zapytał, nim poczłapał w jej kierunku i wyciągnął ramiona do uścisku.
-Chonotu. Kurczę, ile to by było, z 15 lat..? Chyba więcej!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   05.04.15 11:09

Uśmiech zniknął z jej twarzy, kiedy stwierdziła, że zna owego mężczyznę. Chciała wiedzieć skąd. Jednakże po chwili wrócił, gdy dowiedziała się, jak on się nazywa.
- Jason! Cholera jasna, jakże cudownie cię znowu zobaczyć! - powiedziała i mocno go przytuliła. Nie spodziewała się spotkać nikogo znajomego, a już bardziej nie spodziewała się zobaczyć kogoś z dzieciństwa. A tutaj nagle niespodziewanie wyskakuje pan River. Odsunęła się nieco, musiała podnieść głowę, aby spojrzeć mu w twarz.
- Może i piętnaście minęło. Nie liczyłam. Zmieniłeś się. Gadaj, co tutaj robisz? Masz dziewczynę? I mam nadzieję, że nie powariowałeś do reszty. I nadal jesteś wyższy ode mnie, a ja nadal jestem skrzatem. Stęskniłam się! - wyrzuciła na jednym tchu. Chciała jeszcze zapytać o jego zawód, ale w porę ugryzła się w język. Nie chciała, aby on się zapytał, co Lowri robi. Z pewnością by to mu się nie spodobało. Co jak co, ale znała Jasona na tyle, że z pewnością nie byłby zadowolony, gdyby się dowiedział, jak Lowri zarabia na życie. Kiedyś się pewnie tego dowie, ale postanowiła odwlekać tę chwilę. Nie chciała stracić przyjaciela, którego tak ni z gruchy, ni z pietruchy spotkała po latach.
Powrót do góry Go down

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   05.04.15 20:09

Kiedy zamknął ją w uścisku, zabujał się na boki parę razy, dopiero wtedy ją puścił.
-Żartujesz, ja się zmieniłem? To ty się zmieniłaś!
Chociaż racja, Jason zmienił się znacznie, przestał być pyzą i przybyło mu trochę tatuaży. Tak z milion.
-Mieszkam tu, niezmiennie od... Od zawsze. Przecież mama by się zapłakała, gdyby nie mogła regularnie sprawdzać, czy czasem coś mi się nie stało. - powiedział, śmiejąc się lekko pod nosem. Jego mama bywała czasem nadopiekuńcza, co zresztą czasem było dobre, biorąc pod uwagę charakter Jasona.
-I dziewczynę? Błagam. Mam psa. I cztery szynszyle. I pluszową rybę.
Jason jest zbyt beztroski na związki, czy to z paniami, czy z panami. Zawsze wychodziło z tego za dużo przyjaźni i za mało związku. No i mało kto toleruje sprowadzanie piesków i kotków do domu jeden za drugim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   05.04.15 20:47

- Nie wiem, z której strony ja się zmieniłam. - chyba, że z tej strony z charakterem. Bo to faktycznie w niej uległo zmianie. - Jestem nadal tym rudym, niskim skrzatem, którym byłam przed laty. Ślepy jesteś. I nadal lubię kapelusze! - zaśmiała się, machając mu przed twarzą nakryciem głowy. Tak bardzo lubiła Jasona, że zmieniała się przy nim nie do poznania. Na co dzień cicha, teraz miała wielką ochotę na rozmowę. Ale w sumie nic dziwnego, przy tym słoneczku ciężko siedzieć cicho.
- Zwierzątka są fajne. Chociaż ja mam jedynie Carneya. - wskazała na gronostaja, który przyglądał się chłopakowi - A pluszowa ryba, to ta, a której myślę? Nadal ją trzymasz? I mam nadzieję, że mimo wszystko nie posiadasz konia. A nawet jeśli masz, nie zaprowadzaj mnie do niego. Konie są straszne. Ale opowiadaj, co się u ciebie zmieniło. Chcę wiedzieć wszystko. - przytuliła go jeszcze raz, po czym się odsunęła. Nadal się uśmiechała, naprawdę się cieszyła, że go spotkała. Takie cudowne spotkanie po latach, gdyby wiedziała, że on tu mieszka, przybyłaby wcześniej. A tak gdyby nie przypadek, to pewnie nie spotkałaby go.
Powrót do góry Go down

~Konto Mistrzów Gry~

avatar

Liczba postów : 414


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   06.04.15 11:56

WTYKA MG
Rzut na 1k8 efekt i zaistniałą sytuację:

  • 1-3 Jason zauważa, że z okna spadła doniczka i leci na Lori
  • 4-6 Pies Jasona zaczyna głośno ujadać w stronę kontenera stojące 5 metrów od was
  • 7-8 W uliczkę wchodzi jakiś podejrzany osobnik w łachmanach i z ręką w kieszeni, jakby coś trzymał, patrzy na was podejrzanie

Opiszcie, jak zareagujecie i czy w ogóle zwrócicie na niego uwagę. Osobnik jest po stronie uliczki, do której Jason stoi plecami.


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia 06.04.15 11:59, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   06.04.15 11:56

The member 'Mistrz Gry' has done the following action : Rzuć Kostką

'k8' : 8
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   06.04.15 20:42

Spojrzał na gronostaja na jej ramieniu i pozwolił sobie spróbować go pogłaskać. Najwyżej zwierzę go użre.
-Taki Carney to też fajna rzecz.
Zaśmiał się cicho i podrapał z tyłu głowy.
-Taaa... Jest sobie tak z przyzwyczajenia... Ze dwa razy ją zszywałem, ale trzyma się dzielnie. I mam konia, stoi właśnie za tobą.
Oczywiście, że nie stał, zapewne właśnie sobie grzecznie skubał trawkę w ogrodzie, ale pożartować sobie można, prawda?
-No więc urosłem prawie metr, nauczyłem się wyraźnie pisać... A, zostałem medykiem no i wszystkie zęby wymieniły mi się na stałe. A co u ciebie?
Jason naturalnie nie zauważył mężczyzny, bo stał do niego tyłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   07.04.15 21:00

Carney co prawda nie ugryzł Jasona, ale zawarczał i nastroszył się.Odsunął się od ręki pana River, przy okazji wbijając pazurki w szuję Lowri. Ofuknęła go za to.
- Chyba obraził się za to, że powiedziałeś 'rzecz'. Albo on zawsze na każdego się obraża, tylko na mnie nie. Momentami. - podniosła brew i spojrzała na gronostaja, jakby oczekując, że zwierze potwierdzi jej słowa. Nie spędziła dużo czasu z Jasonem, a już oczekuje, że zwierzęta będą do niej gadać.
Na próbę żartu chłopaka tylko prychnęła. Nie była aż tak głupia, przychodząc widziała, że nie było tu żadnego konia.
- Słaby żart, postaraj się. - uśmiechnęła się z pobłażaniem - Co u mnie? Oswoiłam to wiecznie nafuknięte i strasznie dumne stworzenie, wszędzie wędruję i prawdopodobnie żadnej żyjącej rodziny. To chyba wszystko - specjalnie nie wspomniała o swojej robocie, miała nadzieję, że Jason tego nie zauważy.
Zobaczyła mężczyznę, co prawda postanowiła nie zwracać na niego większej uwagi, ale spoglądała na niego kątem oka. Na wszelki wypadek położyła rękę na noży, który miała dobrze schowany w kieszeni. Zawsze szybciej go wyjmie, kiedy będzie taka potrzeba.
Powrót do góry Go down

~Konto Mistrzów Gry~

avatar

Liczba postów : 414


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   08.04.15 23:52

Nagle mężczyzna w kapturze ruszył w waszą stronę. Szedł szybko i już po chwili w jego dłoni zalśniło ostrze. Skierował go w waszą stronę.
- Dawać pieniądze! - krzyknął grożąc wam ząbkowanym sztyletem.

Jak reagujecie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   09.04.15 2:30

Zaśmiał się lekko, zabierając łapska od zwierzęcia.
-Ma charakterek. Tak jak właścicielka. - mruknął, uśmiechając się pod nosem.
Pokiwał głową słuchając jej mega krótkiej historii życia.
-Czyli poza Carneyem wszystko po staremu? - rzucił i już miał się pytać, co w takim razie dziewczyna porabia w życiu, nie licząc opieki nad gryzoniem oraz wędrówki to tu, to tam. Ktoś mu jednak w tym przeszkodził. Wzdrygnął się, obrócił i spojrzał na idącego w ich stronę człowieka. Oczy jak pięć złotych, no bo co on ma zrobić, nawet tych skichanych pieniędzy przy sobie nie ma. Barry natomiast? Taki na co dzień dzielny, a co zrobił Barry?

Rzut 1k6 - co zrobi pies?
1-2 - ucieknie gdzie pieprz rośnie
3-4 - zacznie warczeć
5-6 - rzuci się na człowieka z nożem
Rezultat: 2

Barry bez większego zastanowienia postanowił nie ryzykować i z podkulonym ogonem i gracją nosorożca wycofał się. Jeśli im się poszczęści (i przeżyją), to może Jason znajdzie go pod domem, jeśli nie, może nie znajdzie go już wcale. Jason natomiast, jak to Jason, uniósł dłonie na wysokość ramion na znak poddania się.
-Stary, nic nie mam. - rzucił prędko, choć nie sądził, by to dało jakiś efekt.


Ostatnio zmieniony przez Jason River dnia 09.04.15 2:34, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   09.04.15 2:30

The member 'Jason River' has done the following action : Rzut Kostką

'k6' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   09.04.15 19:58

Pokręciła głową, pokazując swoje zdanie na temat uwagi Jasona. Nie ma takiego charakterku jak Carney. Ona nie gryzie ludzi.
Gdy zadał kolejne pytanie udała, że się zastanawia. Po chwili przytaknęła
- Tak, to wszystko. Moje życie jest całkowicie normalne.
Nie miała pojęcia, że za sekundę prawdopodobnie zaprzeczy swoim słowom. Gdy mężczyzna, na którego postanowiła nie zwracać uwagi wyciągnął nóż i zaczął grozić, Lowri posłała w jego stronę lodowate spojrzenie, nadal trzymając rękę na swoim nożu. Prawdopodobnie posługiwała się nim lepiej, niż stojący przed nią mężczyzna. Uczyła się wiele lat, jak posługiwać się bronią. Miała też moc, ale niezbyt chciała ją używać. Wolała czystą walkę. A jeśli ten facet się od nich nie odczepi, może będzie musiała się posunąć do radykalnych kroków. Zarejestrowała, że pies uciekł. Nie zwróciła na to zbytniej uwagi, jej gronostaj był przyzwyczajony.
- Radzę ci się oddalić czym prędzej. Nie dostaniesz żadnych pieniędzy, a tylko sobie zaszkodzisz. Daję ci szansę na odejście. - była wystarczająco łaskawa. Gdyby nie Jason, z pewnością zareagowałaby inaczej. Jednak w tym momencie nie chciała zbytnio posługiwać się bronią. Na wszelki wypadek wysunęła nóż w ten sposób, aby jej towarzysz go nie dostrzegł, ale mężczyzna, który ich zaczepił widział doskonale. Tylko czekać na jego kolejny ruch.
Powrót do góry Go down

~Konto Mistrzów Gry~

avatar

Liczba postów : 414


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   09.04.15 23:59

  • Rzut 1k6 czy facet się przestraszy (-1 do rzutu z racji tego, że Lowri to kobieta i może to wpłynąć na jego osąd)
  • Rzut 1k6 czy mimo wszystko Jason dostrzeże broń Lowri (-1 do rzutu bo Lowri stara się nóż ukryć)


Phi. Macie dzisiaj farta. Mężczyzna albo rozpoznał kobietę, albo uznał, że nie ma co ryzykować. Schował nóż i szybko uciekł naciągając na głowę kaptur. Rzucił za sobą coś w stylu "zapamiętam sobie"...
Udało się też Lowri schować swoje ostrze przed wzrokiem Jasona... No chyba, że facet ma mózg i jakoś połączy, że 1 + 1 = 2... No bo czemu niby facet miałby uciec przed nieuzbrojoną parką?

Anyway. Koniec Wtyki. Do widzenia. Phi po raz drugi >.<

Nagroda dla każdego z was: 1 moneta
do Kodeksu i zgłoszeń monet odmaszerować!


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia 10.04.15 0:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   09.04.15 23:59

The member 'Mistrz Gry' has done the following action : Rzut Kostką

#1 'k6' :


--------------------------------

#2 'k6' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   10.04.15 1:40

W niedowierzaniu patrzył, jak mężczyzna wycofuje się pod wpływem słów Lowri. Czy nie był czasem od niej większy? Czy nie był uzbrojony? Jakim cudem uszło im to na sucho? Spojrzał w zdumieniu na koleżankę.
- Czy ja o czymś nie wiem? Nie zostałaś pod moją nieobecność królową tej dzielnicy? - spytał w lekkim szoku, ale mówiąc z rozbawieniem. Owszem, miał ochotę się śmiać, bo to było dość dziwne. Rozejrzał się za Barrym, lecz niestety nie było po nim śladu.
- O, cholera... Barry'ego wcięło. - mruknął, rozglądając się - Chodź szybko, może go znajdziemy! - rzucił szybko, ciągnąc ją w jedyną stronę, w którą pies mógł pobiec, czyli w górę uliczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Widmo~

avatar

Liczba postów : 713


PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   13.04.15 11:55

Lowri
Reputacja w Metropolis, gdzie rozniosła się wieść o twym czynie:
+1 punkt Renegata


Jason
Reputacja w Metropolis, gdzie rozniosła się wieść o twym czynie:
-1 punkt Renegat (chyba, że masz 0) | +1 punkt Paragon
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

~~




PisanieTemat: Re: Kręte uliczki   

Powrót do góry Go down
 

Kręte uliczki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: 
Midgard
 :: 
Metropolis
 :: Miasto Główne
-



USEROWETECHNICZNE FABULARNEMECHANICZNE

Specjalna Wymiana



STRONY PARTNERSKIE


Eden



BFF Fora i Grupy




Fundacja dla Zwierząt Animalia

Forum (c) praca różnych autorów, w tym: Althei, Ethilinn, Gloriena, Anzhela itd.
Zainspirowały nas Legendy Raashtram
Pictures on this phorum do NOT belong to us and we do not own any rights to them.
Prosimy nie kopiować prac z tego forum. Także kodów!
Kod ogłoszeń jest oryginalnie z VPV,pracowali przy nim Drzuma i kilka innych osób z czarta.