Raashtram PBF
IndeksIndeks  PortalPortal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Castiel Canavan

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Castiel Canavan   23.04.15 0:12





Castiel Canavan

Cherubin

 
Płeć:
Mężczyzna
Stan Cywilny:
Kawaler
Wiek:
150 lat
Zawód:
Rycerz (dawniej: Dyplomata)
Wzrost:
178 cm
Grupa:
-
Zamieszkuje:
Avalon, Asgard
Bogacz:
Tak*
Wizerunek:
Misha Collins
Charakter:
Castiel na pierwszy rzut oka wygląda na pewnego siebie, chłodnego wojownika. Jednak, mimo że jest skory do pomocy i niemal każdy może poprosić go o radę, czy wsparcie, trudno określić go mianem "sympatycznego". Wydaje się raczej skupionym na swojej pracy, rycerzem z powołania. Rzadko zdradza swoje prawdziwe myśli, czy emocje; jego twarz pozostaje niewzruszona. Na nieco więcej swobody Canavan pozwala sobie tylko w obecności najbliższych. W dodatku, chociaż jest niewątpliwie wspaniałym rycerzem, jego umiejętności w pracy nie przekładają się zupełnie na życie codzienne, na relacje z innymi Uskrzydlonymi, czy osobnikami odmiennych ras. Mężczyzna często nie wie, co powinien powiedzieć, jak się zachować. Niekiedy myśli jednak, że jego pełna koncentracja na swoich obowiązkach sprawia, że staje się kompletnie nieprzystosowanym do życia odludkiem.
O czym jeszcze warto wspomnieć, to na pewno męstwo, honor i odwaga Castiela. I to właśnie w tych cechach przejawia się "praworządność" tego Uskrzydlonego, który zawsze służy władzy, ale na pierwszym miejscu Aurielowi. Rzecz jasna, Cherubin skłamałby, mówiąc, że nie obawia się śmierci. Z pewnością jednak stać go na duże ryzyko, szczególnie, jeśli poniesione ma być ono w słusznej sprawie. Ponadto, pomimo różnych wątpliwości, Canavan wierzy w istnienie Auriela. I chociaż czasami odnosi wrażenie, że ten nie interesuje się losami Uskrzydlonych, pozwalając na wylęganie się zła wśród buntowników, chce darzyć go zaufaniem. Chociaż nie rozumie niektórych jego decyzji, braku ingerencji, traktuje go jak "drugiego ojca", starając się pojąć, a jeśli nie, to przynajmniej zaakceptować koleje losu.
Poza tym wszystkim, co było już wspomniane, Cass czasami czuje się samotny. Jak gdyby on sam stał na polu bitwy, a cały świat zwrócony był przeciwko niemu. Wydaje mu się, że ma do spełnienia wielką misję, której poświęca się w pełni, ale dobrze wie, że zapomina przy tym o relacjach z innymi. Brakuje mu kogoś, kto wsparłby go swoim ramieniem, powiedział, że postępuje słusznie, po prostu kroczył u jego boku.
Umiejętności:
Rasowe:
• Dyplomacja
• Zwiększona percepcja
• Odporność na zimno
• Wywołanie wiatru skrzydłami

Własne:
• Specjalizacja: Rycerz
• Finezja w walce
• Uniki
• Specjalizacja w broni: Sztylet
Moce:
Kryształ Energii:
• Przeszywające Energia
• Spowolnienie Czasu*
• Rozproszenie Mocy*
Aparycja:
Z jednej strony Castiel wygląda dość przeciętnie - wysoki, ale nie przesadnie, mężczyzna, o szarych oczach i brązowych włosach oraz zupełnie zwyczajnej posturze. Mimo tego budzi ciekawość wśród przedstawicieli swojej rasy - być może dlatego, że jako jeden z niewielu nie może poszczycić się jasnymi, blond kudłami i raczej nie można podejrzewać go o bycie albinosem. Wracając jednak do samej postury, mimo że na próżno szukać u Canavana sylwetki kulturysty, cherubin z pewnością nie jest tak bezbronny, jak mogłoby się wydawać. Jest zwinny, gibki i całkiem nieźle radzi sobie na polu bitwy. Poza tym jego dumna postawa i niewzruszona mina dodają do jego wizerunku pewną dozę grozy, powagi i nieustępliwości. Co jeszcze charakterystyczne i na pewno pozwala zidentyfikować Castiela wśród tłumu, to niewątpliwie jego strój. Uskrzydlony czasami uchodzi przez to za dziwaka, jako że wiecznie chadza w garniturze i prochowym, beżowym płaszczu.


Biografia:
Urodził się jako jeden z dwóch synów Cherubinki, Elizabeth i Azraela, Christiana. Rodzice cieszyli się dużą sławą wśród swojej rasy. Christian zyskał przydomek weterana, jako że trudno było zliczyć wszystkie blizny na jego ciele stanowiące ślady po przebytych bojach. Elizbaeth natomiast słynęła z umiejętności przyrządzania leczniczych eliksirów. Zawsze gotowa była do pomocy rannym rycerzom; wielu z nich żałowało zresztą, że to Christan skradł jej serce. Nic dziwnego, żę dzieci tej pary objęte były opieką ze wszystkich stron, a Uskrzydleni przychodzi oglądać uskrzydlone maleństwa. Szkoda, że po śmierci Christiana i Elizabeth nie poświęcali im już tak dużo uwagi.
Wracając jednak do synów, Castiel odziedziczył geny w szczególności po matce, podczas gdy jego młodszy o dwa lata brat, Michael, był Azraelem z krwi i kości. Od małego chłopcy dogadywali się jednak świetnie. Razem trenowali uniki, uczyli się walczyć na sztylety i miecze. Z czasem, gdy osiągnęli dojrzały wiek, ich drogi się rozeszły. Castiel został cenionym dyplomatą, zaś jego brat niezłomnym rycerzem. Cass, dzięki swojej pracy, miał okazję poznać przedstawicieli wielu raz, poznał ich sekrety, umiejętności... nauczył się rozpoznować poszczególne gatunki. I mimo tego, że lubił swoją fuchę, często odwiedzał Mike'a, a młodych Cherubinów i Azraeli nauczał sztuki walki. Dawne dzieje nie pozwalały mu odłożyć na bok swojego sztyletu. Można było więc powiedzieć, że Castiel był jednym z tych groźniejszych dyplomatów i potrafił poradzić sobie świetnie nawet bez straży.
Życie rodziny Canavanów wydawało się jednak zbyt idealne, by było prawdziwe. A przynajmniej to, co piękne, nie mogło trwać wiecznie. Michael dowiedział się, że inny ród Uskrzydlonych, mianowicie Bennettów, paktuje z diabłami, pragnąc obalić obecne władze. Mickey (jak pieszczotliwie nazywał nieraz brata Cass) poinformował całą swoją rodzinę o planach zdrajców, a ród Canavanów wraz z innymi rycerzami Uskrzydlonych stanął do walki. Nie można było przecież pozwolić na zamach stanu, a tego typu zamiary należało tępić jak najprędzej, by późniejsza ich realizacja nie doprowadziła do wojny domowej w Asgardzie. To właśnie tego dnia, kiedy starszy z synów Elizabeth i Christiana, miał swoje 130 urodziny, zginął Michael. Godzony w serce strzałą wypuszczoną z łuku demona. Castiel, choć próbował osłonić brata, przyjąć cios na siebie, nie zdążył... Co jednak najgorsze, nie widział twarzy napastnika. Mimo tego, poprzysiągł sobie i zmarłemu na polu bitwy członkowi rodziny, że odnajdzie mordercę, a jeśli nie jego, to jego ród, który skończy tak samo jak jego młodszy braciszek.
Od tamtej przykrej dla Canavanów bitwy, Cass nie sypiał zbyt dobrze. Sny nie dawały mu ukojenia. Cherubin pamiętał ten ciąg wydarzeń, jakby to było dzisiaj. W snach sięgał po sztylet, nie stroniąc przy tym od swoich ognistych mocy i raz za razem wybijał kolejnego zbuntowanego Uskrzydlonego, bądź kreaturę rodem z Helu. Wszędzie tylko krew, spopielone skrzydła pobratymców... Od tego momentu coś w sercu Castiela pękło. Cherubin zaczął mieć wątpliwości co do słuszności swoich wyborów, co do istnienia Auriela i jego prawdziwych intencji. Do tej pory wierzył przecież, że jego bóg ochronił świat przed wielkim wężem, stworzył rasę Uskrzydlonych... był sprawiedliwym sędzią. Dlaczego więc pozwolił, by Michael zginął? Przecież walczył, wydawałoby się, że w słusznej sprawie.
Śmierć Mike'a zmieniła Cassa na dobre. Nie tylko zasiała wątpliwości w dotychczasowe wierzenie, ale i sprawiła, że starszy Canavan zaczął szukać zemsty. Choć niegdyś nie zwracał uwagi na różnice rasowe i gatunkowe, starał się być prawy wobec wszystkich, sądzić tylko tych, którzy dopuszczali się zła... teraz pragnął vendetty. Zrozumiał jak wielką siłę niosą ze sobą uczucia, skrywane do tej pory gdzieś głęboko we wnętrzu. Zaczął pałać ogromną nienawiścią do demonów, a wszelkie próby zamachów stanu wśród Uskrzydlonych tępił już w zarodku. Stał się rycerzem, tak jak jego brat, zapominając o dawnym życiu dyplomaty, mediatora, który starał się rozwiązywać wszelkie spory na drodze pokojowej.
Dodatkowe Informacje:
• Nigdy nie był w związku i nie ma zbyt dużego doświadczenia w relacjach damsko-męskich. No dobra. Praktycznie żadnego.
• Jest bardzo dobry i skuteczny w swojej pracy, co zupełnie nie przekłada się na życie prywatne. Mężczyzna raczej nie jest mistrzem w zawiązywaniu relacji i utrzymywaniu ich.
• Zdarza mu się zapijać smutki w whiskey w karczmie. Stara się jednak zawsze zachować umiar (co czasami nie wychodzi), bo wie, że po alkoholu nie potrafi utrzymać emocji na wodzy. I jest po prostu zabawny.
• Co może wydawać się dziwne, zdarza mu się grywać w karczmie w pokera.
• *Choć jest bogaczem, nie zwraca uwagi na wszelkiego rodzaju błyskotki. Często rozdaje swój majątek i nie przejmuje się stratami.






Ostatnio zmieniony przez Castiel Canavan dnia 23.04.15 19:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Castiel Canavan   23.04.15 0:31

Akceptuję!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Widmo~

avatar

Liczba postów : 713


PisanieTemat: Re: Castiel Canavan   23.04.15 9:54

Proszę o wstawienie obrazka na avatar i w KP i w profilu z innego źródła niż tumblr bo tumblr jest niestałym źródłem i niezbyt lubianym przez forumpolish.
Najlepiej proszę obrazki zlinkować.

Smile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Castiel Canavan   23.04.15 19:24

Podmienione na inne : )
Powrót do góry Go down
Sponsored content

~~




PisanieTemat: Re: Castiel Canavan   

Powrót do góry Go down
 

Castiel Canavan

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: 
Offtop
 :: 
Gospoda
 :: Archiwum Postaci
-



USEROWETECHNICZNE FABULARNEMECHANICZNE

Specjalna Wymiana



STRONY PARTNERSKIE


Eden



BFF Fora i Grupy




Fundacja dla Zwierząt Animalia

Forum (c) praca różnych autorów, w tym: Althei, Ethilinn, Gloriena, Anzhela itd.
Zainspirowały nas Legendy Raashtram
Pictures on this phorum do NOT belong to us and we do not own any rights to them.
Prosimy nie kopiować prac z tego forum. Także kodów!
Kod ogłoszeń jest oryginalnie z VPV,pracowali przy nim Drzuma i kilka innych osób z czarta.