Raashtram PBF
IndeksIndeks  PortalPortal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [ME] Koronacja Władcy Ludzi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość

~Widmo~

avatar

Liczba postów : 713


PisanieTemat: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   29.10.15 23:52

Koronacja Harmonda Skylara

Drodzy Ludzie!

Pozwólcie przedstawić sobie, Waszego nowego Władcę!

Oto Harmond Skylar!




Zapraszamy serdecznie na uroczystość koronacji,
która odbędzie się w tym temacie po napisaniu posta Władcy,
że jest już gotowy, a po nim napisze MG.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   30.10.15 15:03

Ruszajmy z tym. Niech lud się cieszy i świętuje!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Konto Mistrzów Gry~

avatar

Liczba postów : 414


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   30.10.15 23:52

Koronacja Rozpoczęta
Można wchodzić! Nie obowiązuje limit bilokacji!



Po obu bokach sali zaczęli zgromadzać się poddani. Biedni i bogaci. Wszyscy chcieli ujrzeć nowego władcę, którego zesłały im niebiosa. Straż i Gwardia zajmowały pozycje zarówno do obrony jak i samego wyglądu.

Władcy jeszcze nie widać. Gdy nadejdzie czas i Kapłani się przygotują, wprowadzą go przez główne wrota po dywanie aż na tron.

Wszyscy oczekują pojawienia się władcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   31.10.15 17:58

Koronacja Władcy? No oczywiście, że jako jeden z przedstawicieli Straży Miejskiej musiał się pojawić. Stał nieco bardziej z boku, pilnując motłochu. Ani na moment nie spoczął - stał na baczność. Zwracał uwagę czy nikt nie będzie zachowywał się jak niewychowany matoł i czy nie wparują tu istoty innych ras.
Ciekaw był władcy. Ponoć to Rdzenny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Widmo~

avatar

Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   31.10.15 20:22

Takiej okazji nie wypadało przegapić, nie kiedy było się posiadaczką ziemi w obrębie terenów Ludzi. Służki cały dzień obskakiwały biedną Astraeę, biorąc dosyć poważnie określenie "zrobić pannę Neventhile na bóstwo". Takiej ilości pachnideł i ton innych kosmetyków nie znał chyba żaden dwór, niezależnie od sfery. W pewnym momencie złotowłosa myślała że zemdleje, ale na szczęście los chciał inaczej. Udało się przybyć do Metropolis, a nawet udało się dotrzeć w jednym kawałku do sali tronowej nowego króla. Olśniewająca panna ustawiła się na uboczu, aby nie natknąć się na jakichś starych znajomych prawdziwej Astki, a także żeby w razie czego nie wywołać omdleniem zbytniego zamieszania. Z jakiegoś dziwacznego powodu służące uparły się na gorset (i tak była już chuderlawa!), a Gannon - jak to facet - do takich tortur absolutnie nie był przyzwyczajony, nie wspominając już o długiej sukni, mimo że po sześciu miesiącach powinien się z tym jakoś oswoić. W każdym razie, pozostało tylko czekać na Harmonda, którego Astraea od niedawna zaczęła uważać za jednego z najsprytniejszych ludzi, jakich znała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   31.10.15 20:27

Przyglądał się każdemu wchodzącemu. Pilnował by szlachta zajęła miejsca dla szlachty, a chłopstwo swoje miejsca. Dlatego udzielał się i pokazywał, gdzie się udać. Przy okazji sprawdzał, czy to na pewno Ludzie. Chociaż niekiedy ciężko sprawdzić.
Widząc bogato odzianą kobietę, podszedł teraz do niej, po oddaleniu na odpowiednie miejsce jakiegoś chłopa.
- Witam panią. Miejsca dla szlachty są tam dalej, bliżej tronu. Prosimy o pozostawienie służby tutaj, ewentualnie można zabrać jedną osobę. Ewentualna straż przyboczna także ma pozostać na początku sali. Tutaj nic pani nie grozi - powiedział formułkę niemalże z pamięci.
Odziany jak typowy strażnik miejski zmrużył oczy.
- Proszę wybaczyć, ale muszę upewnić się kim pani jest. Poproszę pani godność, z jakiego domu pani pochodzi. Jest pani rdzenną? - pytał spokojnie i bez emocji.
To były procedury typowe. Tak łatwo można podszyć się pod kogoś innego. Nie daje się zwodzić pozorom.
Jego sztuczne oko na przemian przyglądało się kobiecie, jak i omiatało całą salę uważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Widmo~

avatar

Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   31.10.15 21:00

Oddychała najciężej jak mogła, starając się wyrobić jakiś stosowny rytm, aby nie łapać się ciągle na dostarczaniu płucom zbyt małej ilości powietrza. Nie spodziewała się, że zostanie zaczepiona przez strażnika, ale siłą rzeczy miało to swój charakterystyczny sens - szlachciance o urodzie tego pokroju nie przystało chować się na uboczu. Spojrzała na Mirage'a nieco zmęczonym wzrokiem, kręcąc głową.
- Nie mam przy sobie służby, jedyny mój towarzysz został na zewnątrz, aby pilnować koni. A jeśli o zagrożenia chodzi, cóż... powiedzmy, że nienawidzę gorsetów i gorsety nienawidzą mnie - zdobyła się nawet na żartobliwy ton, choć wolałaby, aby koronacja się już raz na dobre rozpoczęła - Zwę się Astraea Lavinia Neventhile, jestem panią Leśnego Zakątka i okolicznych wsi - wszystko odziedziczyłam po ojcu. I tak, jestem Rdzenną. Prawdę powiedziawszy, nigdy nie miałam okazji zagościć w jakiejkolwiek innej sferze. Ach, pewnie dużo tracę, czyż nie? - spytała, nie oczekując jakiejkolwiek odpowiedzi. Swoją uwagę na krótką chwilę skupiła na sztucznym oku, krzywiąc się na moment przez jego nienaturalne ruchy. Jej własne oko wysłało iluzoryczny impuls bólu na samą myśl o takich "akrobacjach".
- Czy mogłabym jednak tu zostać? Jestem święcie przekonana, że zechcę zamienić parę słów z naszym nowym władcą, a wtedy stosownie się do niego zbliżę - poprosiła uprzejmie, z nadzwyczajną dla siebie wyrozumiałością odbierając postawę strażnika. Gdyby tylko sama mogła takiego zwerbować na swój dwór - cóż to by było za szczęście!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   31.10.15 21:25

Kiwał głową przyswajając informacje. Wyjął notes, w którym odnotował imię i nazwisko oraz pochodzenie. Kiwnął głową innym strażnikom, że jest ok. Następnie znów spojrzał na kobietę. Coś przykuło jego uwagę w momencie gdy pisał na kartce. Jego wypolerowana zbroja złapała fragment odbicia kobiety. Naturalnie nikt by tego nie zauważył, ale oko cyborga przybliżyło widok, wyostrzyło i...
Sapnął i odłożył pisadło.
- Nie musi pani ukrywać, że jest pani poltergeistem. Jest pani obywatelem Metropolis i szanowanym członkiem społeczeństwa, nawet jeśli nie jest już pani sobą do końca. Proszę następnym razem mówić otwarcie, bo ukrywanie takich informacji może się wydać komuś podejrzane - powiedział chłodnym, ale też wyrozumiałym głosem.
- Nie wiemy czy Władca będzie przyjmował dzisiaj jakiekolwiek audiencje, a nawet jeśli to z miejsc dla szlachty ma pani większe szanse z nim porozmawiać i lepiej go pani zobaczy. Tu za chwile będzie tłum, po za tym do tronu jest kawał drogi - powiedział tonem nie znoszącym sprzeciwu i wskazał miejsca blisko tronu, skąd był najlepszy widok.
- Następna osoba - okrążył ją idąc do kolejnych gości, co oznaczało, że nie ma więcej czasu na dyskusje i nie podlega to sprzeciwowi... no i że nie zamierza bawić się w długie rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 112


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   31.10.15 21:53

Dostał list. List, który go zaskoczył. List od dziewczyny, która była córką jego dalszej kuzynki. Tej przez którą rodzina Abhnelów odcięła się od Watahy Wilków - dawnego Rodu Wilków. Był równie zdziwiony, co szczęśliwy. Pisała coś o władcy ludzi... i o tym, że jest dla niej ważny. Nie było, więc mowy by nie przybył.
Dlaczego? Is nie należała do rodu szlacheckiego Abhnelów. Jeśli pokaże się tu z nowym Władcą, to szybko szlachta ją zje... prosty zwierzar z wybrańcem bogów. Nie dopuści do tego, by jego rodzina była krzywdzona w jakikolwiek sposób. To, że rodzice odcięli się od Mihawków i reszty, nie znaczy, że on musi.
Przyjdzie tu jako oficjalny krewny Is by złożyć gratulacje nowemu władcy, poznać go i życzyć dużo dobrego młodej Is. Do sali wszedł tylko z jednym strażnikiem i jednym służącym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Widmo~

avatar

Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   31.10.15 22:03

- Jestem... kim? - wymknęło się tylko z ust dziewczęcia, dosyć prędko pozostawionego samemu sobie. Poltergeistem? To oznaczało swoiście zmartwychwstałego ducha, czyż nie tak? Zakręciło jej się nieco w głowie, podczas gdy starała się zorientować, jakim cudem ów strażnik był w stanie stwierdzić jej rasową przynależność. Przełknęła z trudem ślinę, ostatkiem niewzruszonej świadomości zmuszając się do zmiany miejsca. Nie zauważyła po drodze wchodzącego Altaira, gdyż ten podobnie do niej przyjął zasadę pozbycia się zbędnego przepychu, a i pewnie od ich ostatniego spotkania znacznie wyraźniej określał kompetencje jego gwardii. Zresztą, i tak bardziej przejmowała się słowami Mojito niż obecnymi już na koronacji osobami, nawet gdy znalazła sobie fragment przestrzeni nieopodal tronu.
Czy cyborgi potrafią stwierdzać takie rzeczy jednym spojrzeniem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   02.11.15 13:57

W końcu pojawił się w korytarzu prowadzącym do sali tronowej. Był ubrany dość zwyczajnie, acz dość elegancko. Nie chciał zakładać tych wszystkich - jak dla niego - bogato zdobionych strojów, które polecano mu. Wybrał prostotę.
Biała, sznurowana koszula o długich, przeszywanych złotą nicią rękawach ze stójką. Do tego ciemne, skórzane spodnie i wysokie buty. Następnie przypiął nowy pas z mieczem u boku i na koniec założył płaszcz podszywany futrem, spinany na barkach złotą klamrą.
Ujął Isabett pod rękę i ruszył do sali tronowej. Całą drogę pokonali w milczeniu, zapewne z niespokojnymi myślami.
Zatrzymał się tuż przed wejściem do komnaty i spojrzał w oczy ukochanej.
- Gotowa..? - zapytał drżącym głosem z podniecenia i i strachu. Stali tak, że wielu zebranych w sali ludzi mogło ich zauważyć. Zaraz też pojawili się dwaj gwardziści królewscy, którzy mieli towarzyszyć mu zawsze i wszędzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 112


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   02.11.15 23:29

Po jakimś czasie jeden służący przekazał mu na ucho kilka informacji. Po usłyszeniu ich, Altair natychmiast wyszedł z sali, karząc swej świcie pozostać na miejscach. Wyszedł do holu i po kilku krokach ujrzał ich... Przyszłego władcę ludzi i jego przyszłą małżonkę, która do złudzenia przypominała z urody jego kuzynkę.
- Isabett - ciepły, troskliwy uśmiech pojawił się na jego ustach, a nawet oczy się wreszcie uśmiechały, mimo wielu lat zmartwień i zmarszczek wokoło.
Nie był wiele starszy od Harmonda, ale na wiele starszego wyglądał.
Naturalnie kiwnął gdzieś na początku głową do Harmonda.. a może i nie.. w końcu jeszcze będą musieli "sobie pogadać". Wpierw chciał powitać tę małą wilczycę, o której istnieniu do niedawna nie wiedział nawet. Rozłożył ręce chcąc ją przytulić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   03.11.15 17:04

Isabett ubrana była w sukienkę... SUKIENKĘ! To był jej pierwszy raz w życiu. Do tego była to bogata sukienka. Prezent od wujka. Jej włosami się również zajęto. W ogóle nie wyglądała jak dziki wilk, przez co ciut się martwiła. Bliskość Harmona bardzo ją jednak cieszyła chociaż wizja rozstania już mnie... a przecież poproszą go niebawem kapłani i wejdzie tam sam.. ona dołączy później.
Zmartwienia, jednak szybko umknęły, gdy ujrzała...
- Wujek Altair! - pisnęła radośnie i puszczając Harmona, rzuciła się w objęcia wujaszka.
Był taki, jak sobie wyobrażała i zabawne, ale niezwykle podobny z oczu i uśmiechu do jej matki.
- Udało ci się przyjechać! - było słychać radość i ulgę w jej głosie.
Odwróciła się w stronę Harmona wesoło.
- To Altair Abhnel. Władca Lykantropów i mój wujek, jak się niedawno okazało - powiedziała tak, jakby mówiła, że trawa jest zielona i fajnie.
- A to Harmond Skylar. Przyszły Władca Ludzi i mój 'przeznaczony pan' - powiedziała, acz ostatnie dwa słowa były w innym języku... czyżby slang lykantropów?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   03.11.15 17:39

Zamiast potwierdzenia ze strony Is, usłyszał jej imię wypowiadane przez jakiegoś mężczyznę, który wyglądał na nieco starszego od samego Harmonda. Skinął do niego głową i zaraz drugi raz do strażników, którzy chcieli zatrzymać przybysza. Skoro Isabett cieszyła się na jego widok, nie mógł być nikim kto ją skrzywdzi.
- Władca Lykantropów. Twój wujek. Cóż za jednocześnie dobra i zła wiadomość - pomyślał. W tej chwili tworzyło się wiele możliwości, wiele scenariuszy.
- Jestem niezwykle zaszczycony obecnością tak znamienitej osoby na mojej koronacji... I Naszym ślubie - przyrzucił na moment wzrok na dziewczynę i wrócił go na Lykantropa.
Ostatnie słowa Is były dość dziwne, niezbyt ludzkie. Czyżby po ichniemu..?
- Zapewne Isabett cieszy się, że ktoś z jej rodziny będzie uczestniczył w jednym z najważniejszych momentów jej życia. Chciałbym też porozmawiać z panem na osobności. Może sala obrad jutrzejszego dnia..? - zapytał Altaira...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Konto Mistrzów Gry~

avatar

Liczba postów : 414


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   03.11.15 22:16

Koronacja Trwa
Można nadal wchodzić! Nie obowiązuje limit bilokacji!



Zabrzmiały fanfary. Kapłani stanęli po bokach podium, na którym stał tron. Jeden z tych którzy stali w korytarzu podszedł do Harmonda i wskazał by szedł za nim. Następnie ruszył powoli do wielkiej sali, w której zebrali się poddani przyszłego Władcy.
Zatrzymał się dopiero przed tronem, gdzie odwrócił się i zaczął długą przemowę w ojczystym języku ludzi o tym, że odbędzie się koronacja, że bogowie przemówili itd.

Nie obawiaj się. Kapłani wiedzą, że potem ślub.


Można pisać przemyślenia, jak i co robiliście w trakcie powyższego posta. Władca powinien stanąć na schodach przed kapłanem, który stoi tyłem do tronu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 112


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   04.11.15 13:02

Można uznać, że dość solidnie ignorował człowieka. Nie wiedział dlaczego, ale zapewne dlatego, że ojciec Is zrobiłby podobnie. A nie.. co on mówi.. Ojciec Is by go zagryzł znając tego dzikusa. No a dopóki mała była szczęśliwa to najważniejsze... Niemniej niech Harmond nie myśli, że będą dzięki temu kumplami.
Wzrok władcy znad ramienia Is mógł to Harmondowi uświadomić. Był nieco mroczny i dziki, jak u jakiejś bestii. Czaiła w nim się groźba "nie skrzywdź jej".
Niemniej na jego ustach pojawił się uśmiech.
- Również nie posiadam się z radości, iż dane było mi cię poznać. Niestety zaraz po ślubie wracam do Smoczej Nory. Nie stać mnie na zabawy w obcych stolicach - odpowiedział spokojnie i z dystansem.
- No, ale dość pogaduszek... Wzywają przyszłego Władcę... Połamania nóg - dlaczego wszystko, co Altair mówił brzmiało tak przyjaźnie i miło, ale jego oczy wiały taką groźbą, jakby dzika bestia miała za moment wyskoczyć i przegryźć Harmondowi krtań?
Chyba nawet Altair uzmysłowił sobie, że - jak zwykle - nie panuje nad swym wzrokiem i spojrzał dla odmiany na Is. Jego oczy złagodniały.
- Twojego ojca tu nie ma kruszyno... zresztą to nawet lepiej, bo obawiam się, że byłoby kilka ofiar... Więc zastąpię go i poprowadzę cię do ślubu - powiedział ciepłym, cichym głosem do wilczycy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 70


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   04.11.15 14:56

Jak w większości wypadków kiedy zależało mu by wszystko wypadło dobrze. Los chciał na odwrót - nie dość że odrobinę się spóźnił to jeszcze zgubił drogę. Wypłowiała koszula w odcieniu popiołu lekko trzepotała na boki kiedy Toru stawiając krok za krokiem coraz bardziej nerwowo rozglądał się na boki.
Wiedział że nie lubił tłumów i żywił szczere przekonanie że jest to obustronna nienawiść.
Co ja właściwie tutaj robię..
Czuł drżenie własnych dłoni. Szybsze bicie serca. Sala przygniatała go swoim pięknem. Kolorowe i barwne fałdy materiału idealnie ją zdobiły a marmur lśniący zewsząd perfekcyjnie kontrastował w jego mniemaniu z resztą ozdób. Słysząc silny i wszechobecny dźwięk fanfar mimowolnie spiął się lekko w środku. Miał zadanie do wykonania. Pewnym ruchem palców rozwiązał taśmę blokującą papirus , ten lekko odskoczył kiedy kronikarz znów ruszył z miejsca lecz teraz o wiele wolniejszym i nieco już pewniejszym krokiem. Szukał miejsca gdzie mógłby usiąść aby rozpocząć swoją pracę. W tym wszystkim mimowolnie nieco wyżej podniósł głowę. Jednak nigdzie nie znalazł miejsca w sali które mogłoby okazać się rozwiązaniem jego problemu. Zgryzł wargi. Miał zlecenie na spis kronikarski z tej koronacji. Musiał to zrobić chcąc nie chcąc. Bo sytuacja była podbramkowa. Albo wykonać zlecenie. Albo znów sprzedać księgi z biblioteki.
A myśl o tym drugim dosłownie rozrywała mu serce.
Nie poddawaj się.. no dalej .. przecież to do cholery nie jest trudne..! zrobisz to i uciekasz, jak zawsze..

Po raz pierwszy od dłuższego czasu czuł narastającą presję. Monety się kończyły a żyć za powietrze jeszcze nie potrafił. Koty również. Ile można kraść ? Czując gromadzące się w głowie myśli na chwile docisnął palcami skronie stojąc w miejscu. Trzeba było sobie poradzić. No trzeba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demon~

avatar

Liczba postów : 78


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   04.11.15 16:16

Musiał tu być. Wypadało. Ze względu na to, że był szlachcicem, jak i że spędził tu kilkaset lat. Teraz nowy władca. Ciekawiło go jak sobie z nim poradzi. Czy mężczyzna przyjmie jego 'pomoc' oraz usługi, czy każe mu spierdzielać do Shadowmoon. Tam na pewno by nie wrócił.
Stał gdzieś z boku w miejscu dla szlachty. Wyróżniał się, nie ma co. Skrzydła i ogon krzyczały "nie jestem człowiekiem", ale gdy powiedział strażnikom swoje nazwisko, to natychmiast go wpuścili. Westchnął lekko i czekał na pojawienie się nowego władcy. Oby to nie był kurdupel.. znaczy podziemny.


Ostatnio zmieniony przez Louise La Grenouille dnia 07.12.16 18:35, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   05.11.15 10:32

Spokojnie spoglądał na Altaira, kiedy ten odmówił. On także wyglądał na spokojnego... No prawie. Jedynie jego wilcze oczy dawały wiele do życzenia. Jednak Harmond zbyt wiele czasu spędził wśród stworów, opryszków i innych najemników by móc się przestraszyć.
- Odrzuca. Warto zapamiętać... - pomyślał patrząc mu prosto w oczy.
Odwrócił się do Is, plecami do Altaira.
- Już niedługo - szepnął i najpierw pocałował ją w czoło, a następnie w usta.
Odwrócił się w stronę drzwi i głęboko odetchnął.
Ruszył.
Krocząc przez salę tronową patrzył przed siebie. Nie spoglądał na nikogo, prócz kapłanów stojących nieopodal tronu. Podszedł do podwyższenia i zatrzymał się przed kapłanem, stając na przeciw niego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Żona Władcy~

avatar

Liczba postów : 166


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   06.11.15 11:38

Dla niej zachowanie Altaira nie było ani dziwne, ani podejrzane tylko normalne.. jak to typowy lykantrop. Uśmiechała się, wiec to do niego, to do Harmonda.
A gdy nadszedł czas na koronację przytuliła go jeszcze, gdy ją pocałował i patrzyła za nim. Kiedy wszedł do sali i zamknięto ponownie wrota, westchnęła.
Czuła motylki w brzuchu, pociły jej się dłonie i zaschło w gardle. Spojrzała na Altaira.
- Chyba się trochę boję - zaśmiała się, bo mimo to i tak była szczęśliwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Konto Mistrzów Gry~

avatar

Liczba postów : 414


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   06.11.15 12:25

Koronacja Trwa
Nie można już wchodzić!



Władca wszedł do sali. Kapłani poprowadzili go przed tron. Tam główny kapłan zaczął przemowę do Harmonda, gdzie ten co jakiś czas musiał mówić "obiecuję", "ku chwale bogów", "dla ludzi" itd. Potem zaczęła się część bardziej oficjalna.
Harmond musiał klęknąć przed kapłanami - ostatni raz przed kimś klękał... Kapłani przynieśli misję z poświęconą przez bogów wodą. Nakreślili nią znaki na czole mężczyzny i skropili jego głowę. Potem w ojczystym języku, główny Kapłan wzniósł modłę do bogów.
Pozostali przynieśli koronę i podali ją głównemu kapłanowi, który odwrócił się do ludu.
- Dawniej był jednym z nas. Bratem i przyjacielem. Dzisiaj pozostaje przyjacielem, ale z brata, staje się ojcem! Dzisiaj zostaje ostatecznie wybrany przez bogów, którzy naznaczyli go jako swego wybrańca.
W tym momencie powoli włożył koronę na głowę Harmonda.
- Radujcie się ludzie! Oto wasz nowy Władca! Harmond Skylar! Głos jego będzie odtąd głosem bogów, a każda decyzja, świętością! Niech żyje król! - zakrzyknął główny kapłan.
Wszyscy ludzie zaczęli powtarzać "Niech żyje król!" i po kolei klękać przed nowym władcą, który powstał.

Można pisać przemyślenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 70


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   06.11.15 14:30

Widząc jak ludzie wokoło niego zaczynając klękać Toru powoli zrobił to samo. Stojąc po lewym boku od głównej nawy i w oddali od podestu tronowego był praktycznie niezauważalny. I sądząc po delikatnym uśmiechu malującym się na niego wargach wcale mu to nie przeszkadzało. Kiedy rozniosły się głosy witające króla ciemnowłosy zdecydował się w końcu delikatnie podnieść. I na jego szczęście taka sytuacja miała jeden plus. Bowiem kiedy większość ludzi się jeszcze nie uniosła Okadzie udało się dojrzeć boczną nawę sądząc po ilości rozłożonych papirusów uszykowaną specjalnie dla Kronikarzy. Powoli stawiając kroki poprawił zwinięty papirus pod pachą i ruszył w jej kierunku. Kiedy doszedł usiadł po prawej stronie na najbardziej oddalonym krześle i począł rozkładać swoje dokumenty. W czasie kiedy na blacie wylądował papirus i kałamarz. Ujął do ręki rozłożyste pawie pióro i począł powoli spisywać całą sytuację. W końcu na to miał zlecenie. Mimowolnie podrywając wzrok zatrzymał go na chwilę na obliczu władcy. Dość młody. Kto wie albo kilka lat od niego młodszy albo starszy. Jednak to było tylko gdybanie w tumanie innych myśli. W końcu jednak i je musiał zakończyć. Pozostało skupić się na pracy. - przecież miał nastąpić jeszcze ślub.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 110


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   19.11.15 20:41

Wykonywał posłusznie wszystkie polecenia kapłanów.
W końcu klęknął i po chwili miał już na głowie koronę Władcy Ludzi. Przyjął ją pokornie, by po chwili wstać ze słowami - W imię Bogów, dla mego Ludu - na ustach.
Nagle zaschło mu w gardle. To był jego wielki dzień. W końcu stanął na skraju podwyższenia i zaczął obejmować wzrokiem wszystkich obecnych w sali, bez wyjątku. Gdy już skończyło się wszystko związane z przywitaniem go jako króla, nabrał głęboko powietrza.
- Zapraszam wszystkich tu obecnych na mój ślub z Isabett, który odbędzie się za chwilę -
Po tym stanął obok tronu i czekał na dalszą część ceremonii...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   03.12.16 21:21

Strażnicy jako jedyni miast klęczeć, musieli pochylić głowy i zasalutować bronią. W końcu musieli być w gotowości, gdyby ktoś zamierzał "ubić" przyszłego Władcę.
Na szczęście ludzkie ceremonie zawsze były szybkie i konkretne i po chwili było "po sprawie"... no niemal. Ślub? A tak. Coś słyszał.
Westchną lekko i ruszył ukradkiem do drzwi, aby dać znać, że panna młoda może wejść i odeskortować ją do Władcy.
Otworzono mu drzwi, przez które przemknął na korytarz, gdzie ujrzał pannę młodą i jakiegoś mężczyznę.
- Już czas szanowna pani, proszę za mną - powiedział krótko ale z szacunkiem ale zanim ruszył upewnił się, że dziewczę też już idzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 112


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   03.12.16 21:49

Zanim jeszcze strażnik do nich przyszedł, Altair stanął przed Is i uklęknął biorąc w dłonie jej ręce i uśmiechnął się.
- Nie bój się maleńka. Dzisiejszy dzień jest wasz. Wyglądasz równie pięknie, co twoja matka, a uwierz mi, wielu zabiegało o jej rękę - uśmiechnął się ciepło.
Zmęczone oczy odżyły na moment i wypełniły je wesołe iskierki.
- Wiedz, że nie opuszczę cię na krok. Poprowadzę cię i nie pozwolę upaść - wstał i pocałował ją w czoło.
Wtedy przyszedł strażnik i Altair podał Is zgiętą rękę, aby wsparła się na nim i dała poprowadzić do ołtarza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

~~




PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Ludzi   

Powrót do góry Go down
 

[ME] Koronacja Władcy Ludzi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: 
Midgard
 :: 
Metropolis
 :: Wielki Jarmark
-



USEROWETECHNICZNE FABULARNEMECHANICZNE

Specjalna Wymiana



STRONY PARTNERSKIE


Eden



BFF Fora i Grupy




Fundacja dla Zwierząt Animalia

Forum (c) praca różnych autorów, w tym: Althei, Ethilinn, Gloriena, Anzhela itd.
Zainspirowały nas Legendy Raashtram
Pictures on this phorum do NOT belong to us and we do not own any rights to them.
Prosimy nie kopiować prac z tego forum. Także kodów!
Kod ogłoszeń jest oryginalnie z VPV,pracowali przy nim Drzuma i kilka innych osób z czarta.