Raashtram PBF
IndeksIndeks  PortalPortal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

~Widmo~

avatar

Liczba postów : 713


PisanieTemat: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   03.11.15 23:19

Koronacja Alexandra De Andervell

Drodzy Uskrzydleni!

Pozwólcie przedstawić sobie, Waszego nowego Władcę!

Oto Alexander De Andervell!




Zapraszamy serdecznie na uroczystość koronacji,
która odbędzie się w tym temacie po napisaniu posta Władcy,
że jest już gotowy, a po nim napisze MG.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   04.11.15 12:12

No to jedziemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Konto Mistrzów Gry~

avatar

Liczba postów : 414


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   04.11.15 12:14

Koronacja Rozpoczęta
Można wchodzić! Nie obowiązuje limit bilokacji!



Po obu bokach sali zaczęli zgromadzać się poddani. Biedni i bogaci. Wszyscy chcieli ujrzeć nowego władcę, którego zesłały im niebiosa. Straż i Gwardia zajmowały pozycje zarówno do obrony jak i samego wyglądu.

Władcy jeszcze nie widać. Gdy nadejdzie czas i Kapłani się przygotują, wprowadzą go przez główne wrota po dywanie aż na tron.

Wszyscy oczekują pojawienia się władcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Widmo~

avatar

Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   18.11.15 18:07

Po przejściu wszystkich zbędnych, lub też nie procesów bezpieczeństwa nieśpiesznym krokiem wszedł do sali. To nie tak że przyszedł tu złożyć cześć nowemu władcy, jednakże chcąc, nie chcąc wypadało przyjść na taką uroczystość, chociażby jako reprezentant innej rasy. Jednakowoż dla Magnusa był ważniejszy, choć bardziej przyziemny powód. Mianowicie po prostu chciał sprawdzić kto zostanie władcą, gdyż jakoś do tego czasu nie zapoznał się bliżej z jego osobą. Ponadto ciekawiła go jego polityka wobec innych ras i handlu. Cóż jeśli ograniczyłby biznes dla cudzoziemców, to mogłoby to okazać się problematyczne. Dlatego też Magnus musiał się z tym zapoznać w miarę szybko. No, ale teraz odstawmy to na bok, gdyż tak czy siak trzeba czekać na gwiazdę wieczoru. Naturalnie był ubrany w odpowiedni strój galowy. Jakby nie patrzeć do takiego święta trzeba było się właściwie przystroić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Mityczna~

avatar

Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   18.11.15 21:58

Dziewczyna wracała akurat z Gondolinu. Nie spieszyła się zbytnio w drodze do Avalonu, gdzie znajdował się port, skąd statkiem mogła wyruszyć w dalszą podróż. Liczyła, że w trakcie przejazdu do stolicy Uskrzydlonych natknie się jeszcze na coś ciekawego, coś wartego uwagi.
Przejeżdżając przez bramę miasta, zauważyła, że wszyscy mieszkańcy - zarówno ci bogaci, jak i biedniejsi - zmierzają w stronę górującej nad miastem sławnej Katedry De Anhelo. Gnana ciekawością, zeskoczyła z konia i przekazała go chłopu stojącemu w pobliżu. Rzuciła mu kilka monet i poleciła, aby dobrze zajął się jej wierzchowcem. Sama poprawiła czerwoną pelerynę, która na chwilę odsłoniła jej ramię. Kaptura na razie nie ściągnęła.
Wraz z tłumem dotarła wreszcie do drzwi katedry. Zdjęła pelerynę i oddała ją stojącemu niedaleko posługaczowi. Ubrana była w czerwoną suknię, ramiona zdobiły złote bransolety, pas oplatał łańcuch złożony z okrągłych, złotych krążków połączonych ze sobą. Stanęła przy jednej z kolumn, pośród zgromadzonych. Czekała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Widmo~

avatar

Liczba postów : 713


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   01.12.16 23:32

Z jednej strony była siostrą przyszłego władcy, ale z drugiej... rycerzem. Znaczy się jeśli ktokolwiek myślał, że przerzuci się na sukienki i intrygi dworskie to NIE.
Ale do czego to doszło... Teraz jeszcze bardziej będę się musiał pilnować w tym ciele. Faktycznie. Alex już wcześniej miał fioła na punkcie nazwiska i wizerunku, ale teraz to już będzie kosmos...
Mavis stała jako główna straż niedaleko schodków do ołtarza. Szybko jednak uznała, że to był zły pomysł. Straż najwyraźniej sobie nie radziła. Wpuszczali kogo popadnie. Musiała kilkakrotnie podchodzić, wypraszać kogoś, albo przestawiać w inne miejsce. Szlachta z przodu, mieszczanie nieco dalej, chłopi.. gdzieś pod ścianą lub na zewnątrz.
W całym zamieszaniu zauważyła Magnusa i natychmiast się rumieniąc ruszyła w drugą stronę, chociaż najchętniej by się z nim przywitała. Ale nie. Obowiązki pierwsze. I wolała by brat go nie poznał.
Podeszła do kobiety o krwistoczerwonych włosach. Jedno było pewne. Nie była uskrzydlonym.
- Najmocniej szanowną panią przepraszam. Proszę o nazwisko i miejsce zamieszkania, jeśli pochodzi pani z Avalonulub jest znajomą rodziny naszego przyszłego władcy - powiedziała bez większych emocji, ale z największą dozą kultury, jak przystało na rycerza. Ukłoniła się przy tym lekko.

Szybko się wyjaśniło, że kobieta (Melisandre) nie jest uskrzydlonym, znajomym, czy mieszkanką Avalonu, więc Mavis musiała ją wyprosić z największą dozą kultury. Potem odwróciła się na pięcie i stanąwszy w drzwiach pilnowała już porządnie kto wchodzi, a kto nie. Co jakiś czas tylko parskała zła na strażników. Cieniasy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   02.12.16 19:19

Alexander pewnie zwróciłby uwagę siostrze, żeby nie wypraszała nikogo z sali. Niestety nie mógł tego zrobić. W końcu był czas kiedy miał być wprowadzony do sali tronowej przez kapłanów. Ubrany był w złoto... dosłownie. Jego ubranie było zrobione ze złota. Jego białe skrzydła były rozłożone i trzeba było przyznać, że był to najbardziej majestatyczny widok. Alexander zawsze dbał o swój wizerunek i musiał pokazać się jako prawdziwy władca, stawiany czasami na równi z bogami. Był Władcą Uskrzydlonych, Suwerenem Wojsk i najwyższym Panem wszystkich ziem od jeziora Atlantów aż po góry na południu. Dziś miał sprawić, że jego ród powróci na tron prowadząc Uskrzydlonych w kolejną epokę postępu. Niestety nie był to taki dobry czas. Wybuch Szarej Fortecy sprawił, że nad każdą krainą zawisły czarne chmury. Został władcą w czasie kiedy nic nie było pewne. Tron zdobył bardzo szybko, jednakże teraz wszystko było niestabilne. Nawet on nie potrafił przewidzieć tego co ma nadejść, a przecież potrafił przewidywać przyszłość.
Nagle drzwi się otworzyły, pierwsi weszli kapłani, a kiedy ustawili się przy tronie, wszedł Alexander De Andervell. To był wielki dzień. Nie tylko dla niego ale dla wszystkich. Oczy wszystkich Uskrzydlonych a także innych ras były skierowane na niego. Nie od dziś wiadomo, że Uskrzydleni byli jednymi z najbardziej liczących się w Raashtram. Byli mistrzami dyplomacji, tymi którzy utrzymywali pokój, czasami nie przebierali w środkach. Byli niczym niebiańskie, chłodne istoty.
Młody mężczyzna podszedł do tronu i obrócił się przodem do reszty poddanych.
- Mieszkańcy Raashtram. Dziś jest wielki dzień dla całego ludu Uskrzydlonych. Z łaskawości bogów zasiądę na tronie Avalonu aby przywrócić porządek, tradycję, prawo i pokój. Po tragedii jaka dotknęła nas w Szarej Fortecy podniesiemy się i staniemy się silniejsi niż przedtem. Taka jest wola waszego władcy, głowy rodu De Andervell, suwerena tych ziem oraz wybrańca Auriela i Kynareth. Przyjmuję na siebie ciężar korony a wraz z nim wasze nadzieje i oczekiwania. - Po tych słowach zrobił krótką przerwę i spojrzał po wszystkich zebranych. Postanowił zrobić to na co zdobywało się niewielu władców. Ukląkł na jedno kolano i skłonił się przed wszystkimi zebranymi.
- Jestem od teraz waszym władcą jak i najbardziej uniżonym sługą. - Dodał i powstał z kolan...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Mityczna~

avatar

Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   03.12.16 17:10

Ze spokojem obserwowała tłum, wlewający się do środka i kotłujący się we wnętrzu katedry. Wszyscy ci ludzie przypominali mrówki, ciągle w ruchu. W pewnym momencie zauważyła, że jakaś kobieta zmierza w jej stronę. Miała na sobie zbroję, a jej skrzydła w kolorze złamanej bieli poruszały się lekko, kiedy przedzierała się przez tłum.
Melisandre odkłoniła się uprzejmie.
- Melisandre Asshai, obecnie zamieszkuję Midgard. Wprawdzie nie jestem Uskrzydloną, niemniej jednak byłabym zaszczycona móc być świadkiem koronacji nowego władcy - odpowiedziała.
Niestety strażniczka okazała się nieugięta, więc czerwonowłosa ruszyła ku wyjściu. W ostatnim jednak momencie, korzystając z faktu, że Uskrzydlona przeniosła uwagę na strażników, wmieszała się w tłum i przystanęła w ciemnym kącie sali, gdzieś na granicy mieszczan i chłopów. Nie po to się tutaj fatygowała, żeby po prostu opuścić katedrę.
Wkrótce rozpoczęła się ceremonia. Weszli kapłani, chwilę później nowy władca pokazał się światu. Przyodziany w złoto, białe skrzydła niósł rozłożone - mógłby być wizerunkiem boga na jakiejś ikonografii. Jednak to nie jego wyglądu była ciekawa. Wysłuchała jego słów, obietnic. Uśmiechnęła się kącikiem ust, widząc jak nowo mianowany władca przyklęka na jedno kolano. Bardzo ładny gest... Ciekawe, czy okaże się szczery.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Widmo~

avatar

Liczba postów : 713


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   03.12.16 17:32

(Mel. Generalnie moja postać odprowadziła cię do drzwi katedry i w nich stanęła, więc nie wiem jak mogłaś się przedostać xD ale ok xP szkoda posta xP)

Rzut k6 na spostrzegawczość
Wynik: 6 - powodzenie


Kiedy brat dotarł do ołtarza, Mais poczęła obserwować go kątem oka - nadal stała na baczność z dumą. Musiała przyznać, że chłopak dawał radę... był wprawdzie ciut naiwny jej zdaniem i brakowało mu silnej ręki do rządzenia. I tutaj wkraczała ona. Będzie jego siłą. Mieczem i tarczą.
Spojrzała znów przed siebie w tłum z jeszcze poważniejszą miną, pełną groźby. To była jej przysięga. Jeśli ktokolwiek chociażby pomyśli o skrzywdzeniu jej brata...
Zabiję każdego kto stanie mu na drodze.
Wtem ujrzała w tłumie czerwone włosy. Kobieta, którą wyraźnie wypraszała była w tłumie. Była to istna ujma dla tradycji! Tylko przedstawiciele rasy władcy oraz najbliżsi przyjaciele, rodzina i szanowani mieszkańcy mogli przybywać na taką uroczystość jak koronacja.
Dyskretnie zniknęła między strażnikami, gdy zaczęło się zamieszanie i kapłani poczęli wychodzić przed ołtarz. Po chwili szła między ludźmi, aż stanęła subtelnie tuż za rudą kobietą.
- Szanowna pani. Wyjdzie pani sama, czy mam wyprowadzić panią siłą tym samym powodując incydent między naszymi rasami? Jestem pewna, że na koronację waszego władcy nie wpraszali się nasi obywatele. Proszę uszanować tradycję, chyba, że chce mieć pani na sumienie pogorszenie stosunków między nami - mówiła spokojnym głosem bez emocji, ale oczy które dyskretnie spoglądały w stronę kobiety było oschłe i uważne.
Dlaczego? Może o zabójca lub szpieg innego państwa. Nigdy nie można tracić czujności, a zwłaszcza przy pogwałceniu zasad.
Jakby dodać powagi swym słowom i sytuacji, Mavis oparła dłoń na rękojeści miecza i uśmiechnęła się lekko i oschle.


Ostatnio zmieniony przez Mavis De Andervell dnia 03.12.16 19:04, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   03.12.16 17:32

The member 'Mavis De Andervell' has done the following action : Rzut Kostką


'k6' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Konto Mistrzów Gry~

avatar

Liczba postów : 414


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   03.12.16 19:11

Koronacja Trwa
Nie można wchodzić! Nie obowiązuje limit bilokacji!



Kapłani, którzy dotychczas dali Władcy przemówić, wyszli z tłumu i stanęli wokół niego. Dwóch z tyłu po obu bokach tronu, by gdy Alexander zasiądzie poprawić jego szaty i asekurować skrzydła. Dwóch klęczało po jego bokach, wcześniej ucałowawszy jego skrzydła. Ostatni stał przed Władcą - przodem do niego oraz ołtarza, a tyłem do ludu, albowiem przemawiać będzie do bogów i Władcy.
- Thornessa celöbra dag! Dagshelgr! Dag burthr könungr! Onr ren bjart oro Auri-el!*
Kapłan po skończonej przemowie dał znak skinieniem głowy, że nadszedł czas przysięgi.

Czy przysięgasz być strzałą Auriela i strażnikiem Kynareth [PRZYSIĘGAM] Czy przysięgasz nieść słowa naszych bogów i władać zgodnie z ich radami? [PRZYSIĘGAM] Czy przysięgasz rządzić ku chwale bogów i uskrzydlonych? [PRZYSIĘGAM]

Po ukończeniu przysięgi w katedrze zapadła cisza. Młoda służka Kynareth przyniosła złotą poduszkę, na której leżała piękna i niezwykle misternie wykonana złota korona o delikatnym motywie liści laurowych.
- Uklęknij Alexandrze De Andervell - rzekł kapłan, a gdy cherubin to uczynił wszyscy kapłani rozpoczęli cichą mantrę przypominającą "buczenie". Główny kapłan nałożył koronę na głowę Alexa.
- Korona z przetopionej strzały Auriela spoczywa na twej głowie. A więc powstań. Już nie jako Alexander rodu Andervell, ale jako Strzała Auriela, Władca Uskrzydlonych Alexander De Andervell Pierwszy!
Główny kapłan uklęknął i ucałował dłonie cheruba, po czym odsunął się, tak jak i ci po bokach. Teraz pozostało zasiąść na tronie, gdzie dwaj kapłani czekali by służyć pomocą, a następnie tak jak pozostali - odejść w cień.

Wszyscy przyglądają się koronacji. Wszyscy milczą. Słychać tylko organy i głosy kapłanów.

*To honorowy dzień! Święty dzień! Dzień narodzin króla! Twa przysięga, o lśniąca strzało Auriela!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 51


PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   11.12.16 14:01

Wszystko działo się z jednej strony szybko ale także wolno. To tak jakby czas w ogóle miał teraz inne prawa. To wszystko działo się oczywiście w głowie Alexandra, który jedyne co teraz robił to przysięgał za każdym razem kiedy kapłan zadawał mu ważne pytanie. W sumie trudno było mu się teraz skupić ale najważniejsze, że nie pomylił się z niczym i teraz, kiedy kapłan przedstawił go jako władcę rasy Uskrzydlonych, Alexander zasiadł na tronie i dumnie spojrzał się po poddanych zebranych w katedrze.
- Ludu Avalonu! Właśnie w tej chwili zaczęła się moja praca nad przywróceniem wielkości naszemu królestwu. Jako Władca Uskrzydlonych zamierzam dokonać pierwszego mianowania. Jest to osoba niezwykle bliska mojemu sercu, zaufana, posiadająca odpowiednie umiejętności aby zostać generałem naszej armii. - Po tych słowach ponownie powstał z tronu i podszedł kilka kroków do przodu.
- Mavis De Andervell, podejdź proszę. - Powiedział i uniósł nieco podbródek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

~~




PisanieTemat: Re: [ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych   

Powrót do góry Go down
 

[ME] Koronacja Władcy Uskrzydlonych

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: 
Asgard
 :: 
Avalon
 :: Katedra
-



USEROWETECHNICZNE FABULARNEMECHANICZNE

Specjalna Wymiana



STRONY PARTNERSKIE


Eden



BFF Fora i Grupy




Fundacja dla Zwierząt Animalia

Forum (c) praca różnych autorów, w tym: Althei, Ethilinn, Gloriena, Anzhela itd.
Zainspirowały nas Legendy Raashtram
Pictures on this phorum do NOT belong to us and we do not own any rights to them.
Prosimy nie kopiować prac z tego forum. Także kodów!
Kod ogłoszeń jest oryginalnie z VPV,pracowali przy nim Drzuma i kilka innych osób z czarta.