Raashtram PBF
IndeksIndeks  PortalPortal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Posąg Sir Loranda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Posąg Sir Loranda   19.03.15 13:09




W ludzkiej - i zresztą nie tylko! - tradycji utarło się, aby stawiać pomniki wybitnym jednostkom. Sir Lorand, choć w czasie swego życia jawił się jako postać oceniana na setki sposobów, nie stanowi tu żadnego wyjątku. Upamiętniający go posąg stanął w jednej z najistotniejszych dzielnic Metropolis na pamiątkę dnia Wielkiej Obrony, w którym to nie kto inny jak sam Sir Lorand dowodził obroną przed oblężeniem pewnego midgardzkiego uzurpatora. Setki tysięcy najeźdźców w pewnym sensie odbiły się od bohaterskich obrońców, niezdolni nawet do przejścia za pierwszy szereg murów. Co więksi patrioci przyjęli sobie za zwyczaj składanie pod posągiem tarcz wszelakiego rodzaju, czy to prawdziwych, czy zabawkowych - niezależnie od tego, przywłaszczenie sobie którejkolwiek z nich uznawane jest za poważne przestępstwo.
~Astraea Neventhile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   02.10.15 14:11

Przystanek na papierosa i oparcie się plecami o chłodny kamień posągu. Ludzie kręcący się wkoło jak mrówki... Czasem zastanawiał się, czy będąc ubranym w zbroję z insygniami Straży Miejskiej, nie jest przypadkiem niewidzialny? Zabawne jak na wielkiego faceta mającego ponad 2 metry.
Wyjął papierosa z ust i wypuścił powoli dym. Prawe oko patrzyło przed siebie, ale lewe poruszało się lekko i jakby przyglądało każdej mijanej twarzy. Dziwne uczucie, ale zdążył się przyzwyczaić. Dla wielu byli wynaturzeniem i dziwadłami... Ale pewnie dlatego żyli wśród rdzennych... Im najłatwiej było się przystosować.
Westchnął i przysiadł na stopniach pod posągiem. Cieszył się przerwą w robocie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demonica~

avatar

Liczba postów : 21


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   10.10.15 14:55

Uliczki Midgardu zdecydowanie różniły się od tych, które Alia znała z dzieciństwa. I dobrze, nie chciała wracać do wspomnień. Szła teraz bez celu jedną z takich alejek i rozmyślała nad tym co ze sobą zrobić. Jako że nie znała Metropolis, starała się też zapamiętać trasę. Ale ostatecznie przecież mogła powrócić wieczorkiem, lecąc w postaci nietoperza.
Zatrzymała się gdy przed sobą zobaczyła plac. Na środku stał posąg, zapewne jakiejś sławy. Postaci jakoś nie kojarzyła, ale sądząc po sylwetce rzeźby, pewnie kiedyś była ważna. Oparła się o ścianę pierwszego lepszego budynku i wyjęła z torby notatnik i ołówek.
"Midgard"
Pod tym napisem, po chwili pojawiła się sylwetka pomnika. Lubiła rysować i nawet jej to wychodziło. Rozglądnęła się wokół, chowając notatnik. Przez chwilę wydawało jej się że ktoś ją obserwuje. Nie było by to niczym dziwnym. W końcu miała skrzydła, no nie? Obrzuciła spojrzeniem plac i przechodzących ludzi. W końcu jej wzrok padł na strażnika. Cyborg? Człowiek? Mniejsza. Trzeba się pilnować, na wypadek gdyby ktoś chciał ją odesłać do Helu. Oczywiście nie oskarżała nigdy nikogo o takie zamiary, ale ostrożności nigdy dość. Nie spuszczając wzroku z Mirage znów sięgnęła po notesik i zaczęła rysować na następnej stronie, tym razem właśnie jego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   10.10.15 19:54

(w sumie cyborg to człowiek, ludzie tutaj to normalnie rdzenni - uprzedzam na wszelki wypadek Wink )

Przerwa ma to do siebie, że zawsze coś się zacznie dziać, albo ktoś zwróci jego uwagę... Albo się ktoś do niego doczepi. W końcu chodził ubrany, jak to strażnik w swój "mundurek rasowego strażnika". Smutna, szara rzeczywistość.
Tym razem ani go nikt nie zaczepiał, ani się nic nie działo. Nie. Jego poruszające się we wszystkie strony lewe oko zanotowało, że ktoś długo mu się przygląda. Do tego było przydatne! Odwrócił głowę, w stronę, gdzie oko odnotowało owe zjawisko. Stała tam kobieta. Szybka analiza skrzydeł - demon, piaskun, albo 'coś' w ciele piaskuna. Trzymała w dłoniach notes i coś skrobała. Analiza ruchów dłonią i ołówkiem - rysunek?
Niby mógłby to zignorować, ale kto wie? Może rysowała jego schemat, gdzie ma części cyborga, aby potem go zaatakowali jacyś zbóje i wiedzieli, jak uderzyć? No dobra... Nie uważał tak, bo to byłoby zabawne i nie był maniakiem.
Niemniej był prostym chłopem i jak go kobita szkicuje, bo najpewniej to robiła, to wypadało ruszyć tyłek i się zainteresować... nie... nie wypadało, ale w sumie był ciekaw, jak zareaguje.
Toteż podniósł się z łatwością, jak an takiego olbrzyma (201cm) i wolnym krokiem, jakby od niechcenia, ruszył w stronę kobiety. Głowę miał zwróconą gdzieś w bok, jakby obserwował ludzi, ale lewe cyber-oko wlepione było w Alię i błyszczało dziwnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demonica~

avatar

Liczba postów : 21


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   10.10.15 21:34

/Ja wiem Wink Tylko Alia nie wie Smile

Alia zajęta rysowaniem, nie zwracałaby pewnie większej uwagi na otoczenie gdyby nie fakt że jej "model" wstał. Zlustrowała nieco podejrzliwym wzrokiem mężczyznę i gdy już była pewna, że idzie właśnie do niej - zamknęła notes. Nie żeby chciała ukryć rysunki, ale zawsze w takich sytuacjach starała się w jakiś konkretny sposób zareagować i być gotowa na ewentualną obronę. Choć, sądząc po mundurku, nie powinien jej zaatakować. A bynajmniej tak wyobrażała sobie zawód strażnika - jako osobę walczącą tylko w razie potrzeby. Sama pewnie nie mogła by być strażniczką. I nie chciałaby.
-Czego chcesz?
Rzuciła cicho do Mirage. Notes dalej trzymała w ręce, ale drugą dyskretnie położyła na rękojeści sztyletu. Nie miała zamiaru zaczynać bójki. Nigdy w życiu. Ten sztylet to tylko do obrony miała. Poza tym wierzyła że strażnik tylko tak sobie podszedł, może z ciekawości, a może po to by dowiedzieć się co demon robi w krainie ludzi. To by pasowało do tych.. Dobrych cech. Chyba.. Troszkę się nawet uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   12.10.15 14:21

(a xD w sumie wszyscy w Raash wiedzą że Ludzie to rasa, a nie pod rasa, tak jak to że jabłko jest smaczne, ale oks Wink nawyk pomagania nowym)

Jego twarz nie wyrażała nawet cienia emocji. Westchnął jedynie, jakby chciał przygotować się na przemowę, którą szykował, a najwyraźniej zapowiadała się ona nudna i długa... i chyba często musiał ją wałkować.
- Jak rozumiem panienka jest tu nowa. Cyborgi to nie jest często spotykany widok. Niemniej mam kilka informacji dla panienki wiedzy. Po pierwsze. Prawo zabrania wykorzystania wizerunku innych osób do zarobku bez ich wiedzy, to znaczy, że jeśli planuje pani sprzedać swoje 'arcydzieło' bez mej wiedzy, będzie to pogwałcenie zasad i będę zmuszony panią aresztować. Po drugie. Jeśli zamierza pani sprzedawać schematy cyborgów jakimś psycholom czy przestępcom, to będę musiał panią aresztować za współudział w każdym przestępstwie, w którym mogli oni skorzystać z pani schematu w walce z cyborgiem. Po trzecie. Powyższe informacje jestem zmuszony podać do wiadomości, jako stróż prawa, niemniej jako obiekt czyjegoś szkicu, chciałbym bliżej się z nim zapoznać, bo w końcu doskonale wiem, że pani mnie rysowała i nim pani zaprzeczy, to napomknę, że mam też sztuczne oko i doskonale analizuje ono kąt spojrzenia innej osoby lub co ona robi. Po czwarte. Jeśli to, co pani zrobiła było specjalnie po to bym tu podszedł i by zwrócić mą uwagę... co zdarza się boleśnie niezwykle często, to gratuluję. Sukces. I jeśli jest pani jedną z takich osób to od razu uprzedzam: nie mam żony, nie szukam żony i nie jestem prywatnym przewodnikiem. Ale sądząc po pani mimice sugeruję, że raczej nie chodzi o to i nie miała pani takich zamiarów, dzięki czemu mogę odetchnąć z ulgą.
Skończywszy wywód, który tłukł bez większego zainteresowania, jak jakąś modłę albo wierszyk z pamięci wystukany. Tylko przy "trzecim powodzie" nieco ożył bo lubił w sumie sztukę. No i ile można siedzieć na przerwie i nic nie robić. A tu przy okazji możność porozmawiania z demonem.
- Mirage Mojito. Straż Miejska Metropolis. Do usług - dodał po chwili nieco ponuro, jakby zapomniał, że wypadałoby od tego zacząć.

(umarłem pisząc tego posta... xD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demonica~

avatar

Liczba postów : 21


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   12.10.15 16:41

/Jejciu, jak strażnikowo Very Happy

O tak. Przemowa była zdecydowanie zbyt długa i równie nudna jak można się spodziewać. Alia nie pierwszy raz już wysłuchiwała skargi na nią, ale po raz pierwszy dotyczyła rysunku.
-Pan mnie próbuje obrazić?
To pierwsze co przyszło jej na myśl po przebrnięciu przez monolog. Po krótkiej przerwie (w końcu to bardzo dużo informacji na które trzeba odpowiedzieć) dodała.
-Bez obaw, nie sprzedaję moich rysunków. A tym bardziej "jakimś psycholom". I nie szukam męża.
Oczywiście nie mogła powstrzymać się przed szczyptą ironii, a ostatnie zdanie wypowiedziała jeszcze bardziej dobitnie. Ona i sprzedawać schematy cyborgów? Śmieszne... Chociaż, ciekawe kto by chciał takie kupić? Ale po chwilce uśmiechnęła się słodko i z niewinną miną dopowiedziała.
-Więc jest pan ciekaw mojego rysunku, panie.. Mirage? To bardzo miło z pana strony.

Przez chwilę zastanawiała się, czy pokazać swoje, jak to się strażnik określił - "arcydzieło". W sumie... Mogła też pokazać rysunek pomniku. Ale co tam. Otworzyła notatnik na właściwej stronie i obróciła tak, aby mógł oglądnąć rysunek.
-Niestety nie zdążyłam dokończyć. Trudno było rysować, gdy pan już wstał.

Udała smutek w głosie, choć tak naprawdę się tym nie przejmowała. Wyglądał jak gotowy. Ale zawsze dopracowywała swoje prace. No cóż, tę dokończy potem.
Nie pozwalając wziąć notesu do ręki, na powrót zamknęła go i schowała do torby. No to teraz wypadałoby się przedstawić. Tylko jak to zrobić, żeby nie sugerować niczego co miałoby związek z jej przeszłością?
-Jeśli zechciałby pan zwracać się do mnie po imieniu, brzmi ono Alia.

Nigdy nie lubiła formułek, więc jeśli ten zwrot byłby jakkolwiek nie na miejscu, to Mirage nie pozostawało nic innego jak pogodzić się z tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   16.10.15 10:57

(no, staram się Cool )

Obrazić? On nawet muchy nie umiałby obrazić... znaczy nie naumyślnie. Właściwie to po jego reakcji na pytanie Alii - minie lekko zmaltretowanego psa i solidnym westchnięciu można było wnioskować, że inni często tak reagują na jego słowa, które niestety musiał wykładać... taka praca. A mówili, że żadna nie hańbi.
Na słowa, że nie szuka męża, tym bardziej się zrelaksował.
Kiwnął głową, gdy spytała czy jest zainteresowany... chociaż było to raczej pytanie retoryczne. Niemniej potwierdził. Musiał się mocno nachylić w stronę kobiety i jej dłoni by spojrzeć na rysunek. Przymknął na moment lewe oko. Chciał spojrzeć na tę pracę bez analizy ilości posunięć rysikiem itd. Chciał po prostu zobaczyć rysunek.
- Przepraszam. Jest lepszy niż oryginał.. - dodał po chwili bez namysłu, ale i poczucia winy w głosie... beznamiętnie jak wcześniej. Nie było nawet słychać by żartował z tego drugiego tekstu.. ale to był chyba żart?
Mogła poprosić by się nie ruszał... Ale czy by posłuchał? Może... Czułby się nieswojo pewnie.
Po chwili wyprostował się i spojrzał na kobietę uważniej.
- Dobrze. W takim razie, co sprowadza cię do Metropolis Alio? Czy mogę ci jakoś pomóc? - czas na kolejną modłę strażnika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demonica~

avatar

Liczba postów : 21


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   18.10.15 22:38

Na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech. Nie skomentowała tekstu o lepszości nad oryginałem. Nie oceniała prac w ten sposób.
Wysłuchała kolejnych słów i zmrużyła oczy. Co ją tu sprowadza? No właśnie.. Co? Przecież ona sama nie była tego pewna. Przez chwilkę przyszło jej na myśl że w tym pytaniu mógłby się kryć podstęp. Ale przecież to strażnik. A strażnicy tak po prostu mają.
-To piękne miasto... Ale nie przybyłam tu w żadnym konkretnym celu. Czysty przypadek - jeśli oczywiście w przypadki się wierzy...
A więc przypadek czy nie? Ale czy to takie ważne? Czy nie o to chodzi w życiu wędrowcy, żeby wędrować bez celu przez świat? Ale przecież warto mieć cel...
Dość pytań.
-A chce pan pomóc?
Właściwie nie potrzebowała jakiejś specjalnej pomocy. Ale skoro już padła taka propozycja.. Mogłaby trochę pogadać.
-Czy wie pan, panie Mirage, ile czasu potrzeba by Midgard obejrzeć?
Czy oczekiwała odpowiedzi na pytanie? Chyba nie. Bo przecież wiadomo że dla każdego ten czas jest inny. Ale czemu by nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   24.10.15 10:31

Spoglądał na nią w ciszy i dalej bez większych emocji na twarzy. Jakby miał maskę, a nie twarz, no ale cóż... Część twarzy miał "nową" i pod sztuczną skórą nadal czuł się dziwnie. Wprawdzie nie było widać różnicy z zewnątrz, ale gdyby ruszał mięśniami twarzy z jednej strony, a z drugiej nic by się nie działo... Straszne trochę.
- Po prostu Mirage - wtrącił po chwili. Nie był "pan". Nie lubił być "panem". Był prostym chłopem.. na tyle prostym, na ile prostym może być trener szermierki.
- Na zwiedzenie Midgardu w zależności od sposobu podróży należy poświęcić sporo czasu. Konno będzie to (...ciąg liczb, godzin, informacji o warunkach pogodowych), a na piechotę (tu znów informacje itd.). Biorąc pod uwagę takie dane, można wyciągnąć średnią, świadczącą że potrzeba (i tu jakiś wynik w godzinach minutach - wieeeelu) - powiedział bardzo poważnie, bo dla niego nie ma pytań retorycznych. Są tylko pytania lub stwierdzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demonica~

avatar

Liczba postów : 21


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   29.10.15 17:52

Alia uniosła nieco brwi do góry, co było jedyną widoczną oznaką jej zdziwienia. Można tak dokładnie to policzyć?
-To dużo...
Ponownie udała zmartwioną.
-A gdyby tak chcieć zwiedzić tylko ważniejsze miejsca? Które byłyby tego warte?
Po chwili zastanowienia dodała jeszcze.
-A które... Trzeba by było ominąć?
Spojrzała jeszcze raz na pomnik, po ni stąd ni zowąd zapytała jeszcze.
-Mirage, czy Midgard jest bezpieczny?
Uśmiechnęła się i zaczekała na jakieś odpowiedzi.

/Raczej trochę minie zanim odpiszę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   30.10.15 18:39

/spokojnie.. jestem człowiekiem który na odpis może czekać i dwa tygodnie, a niekiedy sam tydzień nie bywam/

- Hm. W samej stolicy trzeba by podzielić wycieczkę na minimum 2-3 dni z przerwami na posiłek i odpoczynek. Dalej to zależy jakiego rodzaju miejsca chce się zwiedzić. Co do omijania to z pewnością można ominąć twierdzę, dzielnicę straży, dzielnicę biedoty, ruiny starej katedry - zaczął wyliczać.
Po dobrej minucie lub dwóch omawiania, co warto, a czego nie w końcu skończył.
Jej ostateczne pytanie bardzo go zdziwiło. Po co jej to wiedzieć? Czuła się zagrożona? A może chciała to zmienić? Skąd tyle pytań? Nie. Spokojnie. Podejrzliwość na bok.
- Jako Strażnik powinienem odpowiedzieć, że tak, jednak niektóre alejki za dnia, a więcej nocą, bywają niebezpieczne... kieszonkowcy, czy podejrzane typy czające się na błądzących wędrowców. Należy uważać - wyjaśnił spokojnie i opisał też że chodzi o boczne uliczki rynkowe, czy chociażby dzielnicę biedoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Demonica~

avatar

Liczba postów : 21


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   12.11.15 21:44

Zaskakujące jak dobrze strażnik może znać miasto... No ale już bez przesady. Nie należy traktować ludzi jak chodzące encyklopedie. A skoro mniej więcej wiedziała co i jak, to można przekierować rozmowę na inne tory. Chociaż może Alia nie była jakąś mistrzynią prowadzenia konwersacji...
Jej wzrok padł na pomnik. Zmrużyła oczy, szukając jakiegoś pomysłu.
-Ciekawe od jak dawna tu stoi...
Te słowa powiedziała cicho, jakby do siebie, ledwo słyszalnie. Choć mogło to sprawiać złudzenie gry na czas... Tak czy siak przyszła się kawałek, wzdłuż placu.
-Całkiem tu ładnie. Na pewno znasz dobrze miasto. Są tu jakieś gospody, zajazdy? Miejsca gdzie można się zatrzymać na noc?
Trochę dziwnie było jej się pytać o takie sprawy. Tym bardziej, że pewnie bez większego problemu by coś znalazła. Dłuższą chwilę milczała, dając czas na odpowiedź, jeśliby Mirage zechciał odpowiadać.
-Czy lubisz pracę w straży?
Chwilkę później zakryła i tak mało widoczne oznaki ciekawości standardowym uśmieszkiem w stylu "miło mi poznać" / "miło mi to słyszeć" etc. Dla każdego trochę uśmiechu i już się żyje lepiej.

/Wybacz że dopiero teraz c:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

~Człowiek~

avatar

Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   03.12.16 21:27

Na wzmiankę o pomniku spojrzał na moment w jego stronę i znów na dziewczynę.
- Mówi się, że tak długo, jak nikt nie widział miecza Loranda - powiedział cicho, ale zaraz potem wysłuchał kolejnego gradu pytań.
Nie wytrzymał i kącik jego ust powędrował w górę, ale szybko opadł.
- Pod miastem polecam Gospodę pod Łabądkiem. Jest o wiele lepsza, niż te miejskie, bo tańsza, a jedzenie smaczniejsze - odpowiedział i wskazał palcem drogę do bramy.
Niemniej nie wiedział, jak odpowiedzieć na ostatnie pytanie. Zmarszczył lekko brwi, a jego mechaniczne oko dziwnie zabrzęczało. Przyglądał się jej uważnie.
- Podoba, czy nie. To mój obowiązek i jestem dumny, że mogę przysłużyć się ojczyźnie - powiedział w końcu bardzo zdawkowo i ogólnie. Ale może faktycznie tak myślał? Chyba sam nie był pewien.

Po jakimś czasie odprowadził kawałek kobietę i odszedł z tego miejsca.

z/t oboje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

~~




PisanieTemat: Re: Posąg Sir Loranda   

Powrót do góry Go down
 

Posąg Sir Loranda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: 
Midgard
 :: 
Metropolis
 :: Miasto Główne
-



USEROWETECHNICZNE FABULARNEMECHANICZNE

Specjalna Wymiana



STRONY PARTNERSKIE


Eden



BFF Fora i Grupy




Fundacja dla Zwierząt Animalia

Forum (c) praca różnych autorów, w tym: Althei, Ethilinn, Gloriena, Anzhela itd.
Zainspirowały nas Legendy Raashtram
Pictures on this phorum do NOT belong to us and we do not own any rights to them.
Prosimy nie kopiować prac z tego forum. Także kodów!
Kod ogłoszeń jest oryginalnie z VPV,pracowali przy nim Drzuma i kilka innych osób z czarta.