Raashtram PBF
IndeksIndeks  PortalPortal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Most do Tylnych Wrót

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

~Dusza Świata Raashtram~

avatar

Liczba postów : 767


PisanieTemat: Most do Tylnych Wrót   19.03.15 13:10




Upiorny, ale i dobrze strzeżony most będący jedyną drogą do tylnej części miasta bez potrzeby przemierzania całego labiryntu ulic, na których nieostrożnych przechodniów mogą spotkać niezmiernie niemiłe przypadki. W czasie wojny bramy są permanentnie zamknięte, dzięki czemu ów element obrony jest niebywale ciężki do zdobycia - zwłaszcza pod ostrzałem łuczników usadowionych na murach. Nocą budowla stanowi dosyć ciekawy widok, gdzieniegdzie oświetlana magicznymi latarniami.
~Astraea Neventhile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 10:06

/początek/

Był już zmierzch, gdy wyszła na spacer. Ciemne cienie budynków dookoła niej sprawiały, że było jeszcze ciemniej niż naprawdę. Roseline ubrana była w skórzane, obcisłe spodnie, z drobnymi kieszeniami z tyłu. Jej piersi opięte były w czarny gorset. Narzuciła na to równie ciemną kurtkę. Nie było jej zbyt zimno, choć powietrze robiło się coraz chłodniejsze. Leclerq miała dzisiaj „wolne”. Żadnych zleceń. Każdy musiał odpoczywać, nawet ona.
Wampirzyca usiadła na ławce, tuż przy moście prowadzącym do tylnych wrót. Nie miała ochoty iść dalej. W takiej ciemności nie chciała opuszczać miasta. Tak naprawdę, tylko w nim czuła się bezpiecznie. Gdy podróżowała między miastami, zawsze miała kogoś przy swoim boku. Nie bała się istot rozumnych, bardziej przerażały ją bestie czające się między drzewami.
Kobieta bystrym wzrokiem śledziła nielicznych przechodniów. Pochodzili z różnych części świata. Zauważyła mężczyznę w obszarpanych ubraniach, już z daleka czuła bijący od niego, niemiły zapach. Kobieta odwróciła wzrok, zanim ten uznał, że zaprasza go do siebie spojrzeniem. Nie interesowali ją tacy… Ludzie. Ona wolała tych wykwintnych, przystojnych mężczyzn. A dziś? Szukała sama towarzystwa do rozmowy.
Powrót do góry Go down

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 156


PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 10:16

/pierwsza rozgrywka w czerwcu 6500

Ponownie wyprawa na targ do Shadowmoon okazała się niezwykle zacnym pomysłem i zakończyła się ciekawymi zakupami oraz zadowoleniem Vladimira. Nie lubił, jednak długo pozostawać z dala od rodzimej stolicy, toteż powrócił, gdy tylko miał okazję. Czyli właśnie teraz.
Przejechał przez tylne wrota - miał tędy bliżej do swych włości. Biały ogier szedł powoli ale i niezwykle dostojnie, a Vladimir siedział na nim wyprostowany, cały elegancki i zadbany mimo tak długiej i męczącej podróży. Torby podróżne i kuferki miał zamocowane przy siodle na koniu.
Poprawił bogato zdobioną pelerynę i rozejrzał po mieście, gdy doń wjechał. Na widok paru biedniejszych westchnął lekko zniesmaczony, ale nie dawał tego po sobie bardzo poznać.
Zsiadł z Bolta. Nie lubił dawać okazji w mieście do zrzucenia się z konia. Chwycił, więc wodze i ruszył pieszo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 10:26

Uwagę dziewczyny przykuł wysoki mężczyzna o karmazynowych oczach. Blondwłosa piękność uśmiechnęła się nieco na jego widok, mężczyzna jeszcze jej nie zauważył. Ona natomiast szybko wyrobiła sobie o nim opinię. Wyglądał jej na dość bogatą osobę, być może szlachetnej krwi. Jego szaty dodawały mu wyniosłości. Mężczyzna był niebywale przystojny. Roseline lubiła rozmawiać z ludźmi, którzy wydawali jej się powierzchownie interesujący. Pozwoliła przejść wampirowi obok siebie i dopiero wtedy się podniosła z ławki. Zapach mężczyzny delikatnie nią omiótł, nie całkiem był w jej guście. Jednak nie miała przecież zamiaru za niego wychodzić. Po prostu ciekawił ją i tyle.
- Ciężka podróż, co? – rzuciła, gdy niemalże zrównała się z wampirem. Spojrzała na jego pięknego konia, a w jej oczach pojawiło się rozmarzenie. Ona sama nie miała konia, a bardzo tego pragnęła. Nie miałaby jednak czasu się nim zajmować.
Koń wyglądał jej na czysto rasowego. Miał wspaniałe, rozumne oczy i grację, gdy się poruszał. Mężczyzna na pewno mógł zauważyć, że dziewczyna szybko straciła nim zainteresowanie na rzecz jego rumaka.
Powrót do góry Go down

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 156


PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 10:37

Faktycznie Vladimir pachniał specyficznie. Jak drogie tkaniny i materiały, niezwykle wytrawne wino oraz niczym surowe metale i kamienie szlachetne. A to wszystko zroszone słabą wonią krwi. Ale szybko szło się przyzwyczaić, po bo zbliżeniu te wszystkie dziwne zapachy przyćmiewała woń drogiego wina i olejków niezwykle miłych dla nosa i podniebienia.
Zauważył kobietę zanim jeszcze podeszła, ale okazał to dopiero po kilku sekundach, gdy się z nim zrównała. Zwolnił ledwo zauważalnie i z uśmiechem na ustach.
- Owszem ciężka. Ale widok pięknej damy, witający znużonego wędrowca po powrocie do domu zdecydowanie rekompensuje wszelkie trudy - uśmiechnął się czarująco i w szarmancki sposób skłonił się lekko dwornie kobiecie w ramach powitania.
- Vladimir Dracula z rodu Tepes, właściciel zakładu jubilerskiego "Złota Krew" - przedstawił się jak nakazują dobre maniery, a nawet wręczył wizytówkę. Etykieta, etykieta i etykieta ponownie. Ale dla pięknej kobiety warto się wysilić. Zwłaszcza, że lubił obserwować, jak na niego reagują. Niektórzy wiedzieli, że Tepes to nazwisko poprzednich Arcyksięcia Ventrue i Władcy Wampirów, jednak inni w ogóle go nie kojarzyli, albo myśleli, że jest z może innych Tepesów, o ile tacy istnieli. Ale zakład jubilerski zawsze dawał do myślenia i bardzo go to bawiło.
Bolt spojrzawszy na kobietę prychnął tylko i trwał dalej w idealnej, wyprostowanej pozie stając obok swego pana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 10:52

Roseline miała inny gust, może właśnie dlatego zapach mężczyzny jej nie całkiem pasował, jednak nie był nieznośny. O co to, to nie. Leclerq miała jednak inne upodobania, wolała delikatniejsze, słodkie i kwiatowe zapachy, sama pachniała fiołkami i porzeczką. Perfumy były jej pasją. Każdy, kto ją znał, wiedział że posiada ich dość pokaźną kolekcję.
Nie widziała nic nadzwyczajnego w tym, że zaczepiła obcego mężczyznę. Lubiła bezpośrednich ludzi a i sama taka się stała od dawna. Tylko jako podrostek była nieśmiała. Teraz zdawała sobie sprawę z własnych walorów i wartości.
- Damy, powiada pan – uśmiechnęła się a w jej głosie zabrzmiało zwątpienie. – Dawno nie byłam nazwana damą – ukazała delikatnie kły. Mało kto zwracał się do niej w tak miły sposób. Wysoko rozwinięta kultura cechowała Vladimira. Musiała to mu przyznać.
Gdy ten się jej przedstawił, jego nazwisko od razu wydało jej się znane. Wolała jednak się upewnić.
- Ten Tepes? – mówiąc to specjalnie zaakcentowała słowo „ten”. Dziewczyna przyjęła wizytówkę i przyjrzała się jej. – Być może kiedyś zajrzę do twojego sklepu – lubiła błyskotki. Jaka kobieta nie lubiła szmaragdów czy złota? Roseline nie zawsze mogła sobie pozwolić na drogie kosztowności. Czasem jednak otrzymywała je w ramach zapłaty. Często spieniężała je wtedy, gdy nie przypadły jej do gustu i kupowała sobie coś nowego.
- Roseline Leclerq – przedstawiła się, była tak roztargniona, że dopiero teraz to zrobiła. Celowo jednak nie podała swojego zawodu. Nie chciała do siebie nikogo zrażać na wstępie.
Przestała przyglądać się koniowi, gdy ten okazał, że ani trochę nie jest zainteresowany jej osobą.
Powrót do góry Go down

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 156


PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 11:00

Wychodził z założenia, że każda kobieta jest damą i zasługuje by ją tak traktować. Dlatego też słysząc słowa kobiety zdziwił się nieco. Czyżby kultura w obecnych czasach doprawdy aż tak kulała? Nie do pomyślenia!
- To karygodne. Widać spotykała pani ślepców i niewychowanych głupców - powiedział bez najmniejszych zahamowań i z lekkim uśmiechem na ustach.
"Ten Tepes". Hah. Czyli jednak nieszczęsne powiązanie z rodziną tak sławną, odbijało się na nim.
- Tak, "ten" Tepes, z "tych" Tepesów, ale osobiście wolę być "ten" Vladimir lub "ten" Vlad - zażartował lekko ukazując, że wolałby być znany jak on sam, a nie przez to, że jego rodzina była niegdyś u władzy.
- Roseline? Piękne imię doprawdy. Takie lekkie i przypominające doskonały kwiat - kokieteryjny cień uśmiechu błądził po jego ustach, ale oczy pozostawały tajemnicze i bez wyrazu.
W końcu Vlad robił to, co zawsze... To w czym był dobry. A powrót do miasta był idealną okazją by wrócić do swojego hobby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 11:10

Była bardzo pozytywnie zaskoczona swoim rozmówcą. Krótką chwilkę myślała, by wkrótce zabrać głos.
- Nie często można spotkać kogoś tak miłego, dobrze wychowanego a zarazem przystojnego – przyznała. – Czasami mam wrażenie, że niektórzy zbyt cenią siebie samych, by być choć trochę miłym dla innych. – dodała po kilku chwilach. Spotkała w życiu nie jednego narcyza. Ona sama uważała siebie za niebywale piękną, nawet wśród wampirzyc. Nigdy jednak nie zadzierała bez sensu nosa, bo wydawało jej się to nie na miejscu. Być może wyniosła to z domu. Na całe szczęście!
- Vladimir brzmi naprawdę dużo lepiej – zauważyła – Tajemnicze, nieco mroczne i pikantne imię, idealnie pasujące do jego właściciela. – zrozumiała aluzję mężczyzny bardzo szybko. Nie należała do zbyt głupich istot, co więcej, była dość inteligentna by nie drążyć tematu jego pochodzenia. To nie było najważniejsze.
Uśmiech mężczyzny sprawił, że kobieta przez chwilę zatrzymała swój wzrok na jego wargach. Flirtował z nią i zdawała sobie z tego sprawę, co więcej, podobało jej się to.
- Całkiem nieźle pasuje do mojej natury – spojrzała na niego kątem oka, spod rzęs. – Nie boisz się sam podróżować z całym twoim bagażem? – zapytała – Skąd masz pewność, że właśnie nie prowadzę cię w jakąś zasadzkę? – powiedziała to pół żartem pół serio. Oczywiście nie miała złych zamiarów. Była jednak ciekawa, jak to jest że jubiler podróżował sam bez obstawy. Na pewno miał cenne zdobycze w swych torbach.
Powrót do góry Go down

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 156


PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 11:44

Zaśmiał się lekko i cicho na jej komplement. Wiedział doskonale, że był przystojny i w sumie większość swych manipulacji i znajomości upierał na uwodzeniu i wykorzystywaniu swego uroku. Twarz idealna do jego "zajęcia" i planów.
- Jestem chodzącym egzemplarzem gatunku na wymarciu. Ale gdy byłem młodzianem to maniery i dobre wychowanie były podstawą - powiedział z szarmanckim uśmiechem.
- Pikantne powiadasz? Hm. Kto wie. By to potwierdzić należałoby to sprawdzić - te słowa miały dwuznaczne znaczenie, bo powiedział je jakby mówił to do siebie i chciał coś przetestować, ale z drugiej strony rzucił kobiecie krótkie spojrzenie i kącik ust zadrżał mu lekko, gdy powstrzymał się od silniejszego uśmiechu.
Bolt zatrzymał się w tym samym czasie kiedy i Vladimir stanął, zwracając się przodem do swej rozmówczyni.
- Od dawna jestem w tym fachu i przywykłem do radzenia sobie z problemami. Mam... swoje sposoby - mówiąc to zacisnął mocniej dłoń na lasce z kryształem ciemności, a biały ogier jakby wyczuwając o czym mowa, zarżał bojowo i walnął kopytem o bruk.
Vlad poklepał go uspokajająco.
- Zresztą nie jestem naiwny, a po prostu spostrzegawczy. Nie jesteś złą osobą, która zwodzi wędrowców i ogołaca z ich dóbr - był to poniekąd komplement.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 12:15

Roseline spodobał się śmiech mężczyzny. Było w nim coś urzekającego. Zdawała sobie sprawę, że ma do czynienia z przedstawicielem jej własnego gatunku. Nic dziwnego więc, że tak bardzo przyciągało ją do niego. Wampir musiał mieć sporo lat. Przynajmniej tak podejrzewała. Nie miała jednak pewności.
- Musisz być ode mnie dość sporo starszy – jej czerwone usta wygięły się w delikatny łuk. – Należałoby cię zamknąć w złotej klatce i pokazywać publicznie, jako zagrożony gatunek – mrugnęła do niego delikatnie. Otworzyła usta, gdyż chciała coś odpowiedzieć na jego następne słowa… Zamknęła je jednak szybko. Wywróciła oczami i znacząco odkaszlnęła*.
- Kiedyś można to sprawdzić – rzuciła, obiecująco. Kobieta przystanęła, gdy mężczyzna i koń się zatrzymali. Spojrzała na niego i zmierzyła go wzrokiem od stóp do głów. Była niższa od niego, nie przeszkadzało jej to ani trochę. Przywykła do tego, że od większości społeczeństwa jest niższa.
- Każdy musi jakoś się bronić. – spojrzała na dziwną laskę. Nie do końca wiedziała czym jest ten przedmiot. Wolała chyba nie przekonać się na własnej skórze. Reakcja konia na zachowanie swojego pana nieco ją rozbawiła. Doceniła ją jednak. Koń był wierny swemu panu.  – Osobiście nie wyruszam poza miasto bez obstawy, a często zdarza mi się podróżować. Sztyletem nie obronie się przed dzikimi zwierzętami a co dopiero przed ludźmi – dodała. Nie wiedziała dlaczego tak naprawdę jest taka wylewna. Poddała się chyba urokowi Vladimira.
- Na swój sposób moje życie zawodowe polega na ogałacaniu innych z ich dóbr – zaśmiała się. To była prawda. Jednak chyba każdy zawód tak naprawdę polegał na ogałacaniu innych. Może nie tak perfidnie jak jej… Ale jednak.


*taka inspiracja z cb xd zaproponować parówkę i piersi? xd
Powrót do góry Go down

~Władca Rasy~

avatar

Liczba postów : 156


PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 12:53

/apetyczna inspiracja xD

Oparł mocniej ciężar ciała na swej lasce i przyglądał się otwarcie kobiecie. Może ta znajomość będzie przydatna? Kto wie.
- Mam swoje lata, ale nadal jestem w sile wieku, zapewniam - uśmiechnął się znacząco i mrugną do kobiety.
Cóż. Stanie tutaj w mroku i chłodzie wyglądało dość dziwnie. Zwłaszcza trzymanie tak kobiety. Dlatego po chwili zastanawiania się, podjął pewną decyzję.
- Jest dość późno. Może zechciałaby panienka pójść ze mną do mego zakładu, bo muszę odłożyć sprzęt. Mam tam spory zapas win i herbat owocowych oraz ziołowych wszelkiego rodzaju - nachylił się leciuteńko w stronę Rose i z lekkim uśmiechem oczekiwał jej reakcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

~Gość~

avatar



PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   14.04.15 13:03

Musiała się powstrzymać, by nie wybuchnąć śmiechem, słysząc jego zapewnienia. Doprawy, był czarujący. Wiele osób spotkała w swoim życiu. Każdy inaczej do niej podchodził. Zauważyła jednak, że ludzie inaczej reagują na nią, gdy wiedzą o tym, czym się zajmuje a i inaczej, gdy jest to tajemnicą.
- Ponoć kobieta im starsza, tym lepsza, jak wino. Ciekawe, czy sprawdza się to także u mężczyzn? – podjęła jego grę.
Musiała jednak zerwać kontakt wzrokowy. Mimo chłodu powietrza, miała wrażenie, że zrobiło jej się bardzo gorąco. Spojrzała więc w ciemne niebo i dopiero po kilku sekundach, po głębszym wdechu przeniosła wzrok ponownie na Vladimira. Nie wiedziała, czy przypadkiem zapach krwi, który wydzielał mężczyzna nie zawracał jej nieco w głowie. Dziewczyna miała często problemy z kontrolowaniem swojego głodu.
- Prowadź – nie cofnęła się, gdy ten nachylił się w jej stronę. Zamiast tego, odważnie przyjęła jego propozycję. Nie była z tych bojaźliwych. Zaczepianie obcych na ulicy, przyjmowanie dziwnych propozycji… Nie były to zbyt rozsądne posunięcia. Ona jednak lubiła nutkę adrenaliny.
- Chyba powinniśmy się nieco rozgrzać – spojrzała na niego z rozbawieniem w oczach. Jej słowa zabrzmiały dwuznacznie. Mógł sobie je zinterpretować jak tylko chciał.
[zt.2]

*teraz w sklepie napisz od razu ^^
Powrót do góry Go down
Sponsored content

~~




PisanieTemat: Re: Most do Tylnych Wrót   

Powrót do góry Go down
 

Most do Tylnych Wrót

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Raashtram PBF :: 
Hel
 :: 
Croglin Grange
 :: Miasto Główne
-



USEROWETECHNICZNE FABULARNEMECHANICZNE

Specjalna Wymiana



STRONY PARTNERSKIE


Eden



BFF Fora i Grupy




Fundacja dla Zwierząt Animalia

Forum (c) praca różnych autorów, w tym: Althei, Ethilinn, Gloriena, Anzhela itd.
Zainspirowały nas Legendy Raashtram
Pictures on this phorum do NOT belong to us and we do not own any rights to them.
Prosimy nie kopiować prac z tego forum. Także kodów!
Kod ogłoszeń jest oryginalnie z VPV,pracowali przy nim Drzuma i kilka innych osób z czarta.